Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Panna Nikt – kobieta w świecie League of Legends

Świat gier jest zdominowany przez mężczyzn od wielu lat. Jednak z czasem rozrywka ta zaczęła przyciągać również kobiety i tak jest też w przypadku League of Legends. Jak odbierane jesteśmy przez większość tej społeczności? Jako kobieta postaram się przybliżyć Wam naszą sytuację i punkt widzenia.

Strzelanie, zarzynanie, walka wręcz, to główne czynności, które wykonujemy podczas grania. Jednym słowem jest to przemoc, której z zasady dziewczęta i kobiety nie powinny lubić. Dlaczego? Bo są delikatne i wrażliwe? Oczywiście że są i to na wiele rzeczy na które być powinny, ale podczas wirtualnej zabawy niezależnie od płci, lubimy się na kimś wyżyć. Przejdźmy jednak do rzeczy, mam pisać o LoLu, więc w tym temacie będę się poruszać.

Jak napisałam w tytyle, Panna Nikt – miano idealnie opisujące pozycję kobiety świecie LoLa. Podzielę sytuacje na cztery części, zaczynając tej błahej i najmniej istotnej, a kończąc na kluczowej sprawie.

I. Zagubiona w tłumie

Dziewczyny grające w LoLa często mogą doznać uczucia wtopienia w tłum, gdzie zwracają się do nich jak do facetów, niezależnie od tego jak kobiecy nick mają. Zwykle można usłyszeć zwroty typu „bro” lub „guy”. W takich sytuacjach aż chciałoby się poprawić na „sis”, ale po co miałybyśmy wysłuchiwać potem skarg i nierzadko seksistowskich obelg, w których specjalizują się młodzi chłopcy. Lepiej skupić się na grze, aniżeli wdawać się w irracjonalną dyskusję. Myślę, że większość kobiet (o ile nie wszystkie), bardzo nie lubią kłócić się podczas gry. Naprawdę męczące jest oglądanie tych wszystkich dialogów na czacie, które do niczego nie prowadzą, a tylko zaśmiecają ekran. To takie krótkie spostrzeżenie, przejdźmy do dalszych spraw.

II. Omnibusy

Miałam okazję rozegrać kiedyś mecz z polskimi graczami, zwykłą rozgrywkę na Summoners Rift. Jako że mam neutralny nick, nikt nie znał mojej płci. Będąc mniej doświadczoną w tej sprawie, kiedy zaczęli pisać do mnie, delikatnie zaznaczyłam że jestem dziewczyną. Przez chwilę rozmowa ucichła i wróciliśmy do gry. Nie na długo, za jakiś czas zostałam zbombardowana „dobrymi radami”. Chcąc pokazać mi, że nie znam się na grze, nie potrafię wyczyniać takich cudów jak oni, wymieniali się spostrzeżeniami na mój temat, niczym naukowcy opisujący zachowania okazu w zoo. Stosowałam się do tych rad, choć wydawało mi się, że gram przyzwoicie i tak faktycznie było. Kupiłam wszystkie przedmioty, które kazali mi nabyć, chodziłam za nimi po całej mapie, pomagałam. Ostatecznie wygraliśmy, ale był moment, w którym czuć było w powietrzu porażkę. Jak myślicie kogo obwiniali? Oczywiście mnie, nie wyzywali mnie, nie obrażali, ale pisali między sobą z politowaniem „Orianna…” – bo nią wtedy grałam. Po prostu instruowali mnie, jak powinno się instruować mechaniczną baletnicę :). Lecz najgorsze było, kiedy napisali do przeciwników, że mają w teamie dziewczynę. Potem dostałam jeszcze kilka uwag, że powinnam grać na supporcie, bo miało na celu uświadomienie mi, że tylko tam nadają się kobiety. O tym będzie również w temacie trzecim. Wygraliśmy ten nieszczęsny mecz, wszyscy sobie pogratulowali, a ja dostałam jedno zaproszenie do przyjaciół.



Oczywiście niekiedy wszystko zależy od punktu widzenia kobiety. Są dziewczyny, które lubią kiedy podpowiada im się jak grać, daje wskazówki kiedy nie do końca pewnie czują się podczas meczu. Zazwyczaj, kiedy jakaś pani trafi się w męskim teamie, wzbudza duże zainteresowanie płci przeciwnej i co dojrzalsi panowie traktują ją z należytym szacunkiem.

III. Osobniki alfa

 “Osobnik alfa – dominujący osobnik u zwierząt stadnych, posiadający najwyższą pozycję społeczną w stadzie, pełniący rolę jego przywódcy.” Jak wiemy, to określenie stosuje się również do ludzi, którzy chcą mieć nad wszystkimi kontrolę. W tym przypadku opiszę historię mojej znajomej z uczelni, która wraz ze swoim partnerem podbijała dolną aleję. Chłopak grał Ad Carry, ona – support. Naprawdę fajnie jest grać w takim układzie ze swoją drugą połówką, sama preferuję taki styl, ale w ich przypadku odbywało się to co najmniej dziwnie. No więc, dziewczyna grała ze swoim facetem i jego kumplami, zapowiadał się przyjemny, bezstresowy mecz, pomimo że była to rozgrywka rankingowa. Wszyscy zajęli swoje pozycje, no i zaczęło się. Nie wiem w której minucie owego meczu, ale adc mojej koleżanki zaczął wyzywać ją kiedy pierwszy raz zaliczył zgon. Znajomi mieli pretensje, co dzieje się w dolnej alei, biedny chłopiec pewnie się zawstydził, wiec bezwzględnie skarcił swoją kobietę. Nie mam pamięci fotograficznej, więc nie pamiętam wszystkich szczegółów, ale wytykano jej wszystkie potknięcia, a nawet te, których nie było. Chłopak chyba zapomniał z kim gra, zaczął ustawiać ją, chamsko pouczać, a nawet obraził się za to, że przegrali. Brzmi to kuriozalnie? Bardzo. Sama nie wiedziałam co mam o tym myśleć, a moja znajoma była głęboko zażenowana. Nie zdziwiłabym się, gdyby taka sytuacja miała miejsce pomiędzy parą nastolatków, ale ludzie po dwudziestce mają zwykle inne priorytety. Ostatecznie znajoma dostała zakaz grania rankedów ze swym facetem. Ta historia była śmieszna, ale to nie jest parodia, tak było naprawdę.

IV. Patologiczne grubiaństwo

Ostatnia część, przykład z życia mojej bliskiej przyjaciółki. Historia opowiedziana dokładnie, ze wszystkimi szczegółami i jak dla mnie szczyt złego zachowania mężczyzn wobec kobiet. Pewnego dnia moja przyjaciółka postanowiła zagrać mecz 3v3 na Twisted Treeline. Tak się złożyło, że dwóch graczy było premade, a system dobrał ją jako trzeciego zawodnika. Z początku grali sobie spokojnie, ona się nic nie odzywała, a oni rozmawiali co będą robić na następny dzień po pracy i uczelni. Oboje byli Polakami. W pewnym momencie, przeciwnicy zgankowali i zabili Cassiopeię, którą moja przyjaciółka grała, a jeden ze współgraczy napisał: „stupid cassio, delete”. Oczywiście wiemy co chcieli dać jej przez to do zrozumienia. Na ten komentarz zareagowała pytaniem „Co niby miałam zrobić?”, co niestety było jej błędem. Po chwili jeden z osobników chciał chyba zaimponować drugiemu, bo zaczął posyłać w kierunku dziewczyny teksty typu “wracaj do kuchni gdzie twoje miejsce”. W wielu komentarzach określali ją jako panią lekkich obyczajów, opisując wulgarnie wszystkie czynności jakie powinna wykonywać względem nich. Oczywiście wszystko napisałam w wersji ocenzurowanej. Drugi gracz wtórował swemu koledze, śmiał się, podjudzał. Po jakimś czasie chyba znudziło im się to dziecięce zachowanie i tylko sporadycznie nazywali ją w obraźliwy sposób, ale całkowicie zaprzestali pomagać jej w grze. Przykładowo, kiedy stała pod wieżą, przeciwnicy roznosili ją w pył, a „partnerzy” stali obok, albo farmili sobie w dżungli. Wzywanie pomocy, używanie pingów nic nie dało, ciągle ginęła, a oni mieli wtedy okazję by znów słownie na nią najeżdżać. Tak przez swoją głupotę i ograniczenie chłopcy przegrali ten mecz, oczywiście wiadomo kogo potem obwiniając. Wstyd i hańba, to chyba jedyne słowa określające ową sytuację. Szkoda tylko, że tych dwóch panów nadal gra w tę grę i żałośnie psują zabawę innym.

Moje wnioski są takie, że spora ilość chłopców/mężczyzn traktuje kobiety w grze gorzej od siebie. Czasem patrzą na nie z litością, czasem w ogóle ignorują. Nie wiedzieć czemu mają chorobliwe skłonności do pouczania i nie mówię tu tylko o tych niemiłych czy patologicznych przypadkach, ale też o wielu zwykłych facetach, którzy na co dzień są dobrymi kumplami. Robią to niby po przyjacielsku, ale wytykają dosłownie każdy błąd za każdym razem. Ci, których trzymają się głupie docinki czują się bezkarnie, bo będąc anonimowym łatwo jest kogoś obrażać. Wyładowują swoje frustracje w grze na kobietach, z którymi zapewne mało co mają do czynienia w życiu. Chciałabym zaznaczyć, że nie mówię o wszystkich mężczyznach, nie wrzucam nikogo do jednego worka z tymi co przynoszą wstyd społeczności LoLa, ale o przypadkach z którymi miałam okazję się zetknąć. Ogólnie rzecz biorąc, chciałam zwrócić uwagę na ten konkretny problem.

To na koniec z bardziej przyjaznym akcentem. To, że jest nas tak mało ma również swoje plusy. Wzbudzamy zainteresowanie, czasem sprawiamy że panowie milej odnoszą się nie tylko do nas, ale i do całej drużyny. Czasem upomną swoich rozbrykanych kolegów, ustawią do porządku, staną w obronie koleżanki z drużyny :). My kobiety nie patrzymy na grę jak na niezdrową rywalizację, traktujemy to jak dobrą zabawę, rozrywkę. Znam dziewczynę, która od swojego kolegi nauczyła się bardzo wiele, ale on odnosił się do niej jak należy, kulturalnie i miło. W takich warunkach aż chce się współpracować! Wystarczy dobra zachęta i kilka miłych słów, a kobiety przestaną zrażać się do tej gry, zaczną czuć się pewnie i komfortowo, przez co z chęcią coraz to nowsze przywoływaczki zaczną dołączać do naszej społeczności.

Złagodzenie obyczajów pomogłoby także dziewczętom, które chciałyby się realizować w esporcie. Znam takie, rozmawiałam z nimi na IEMie w moim rodzinnym mieście i wiem, że bardzo chciałyby na poważnie wejść do świata esportu. Więc nie zniechęcajcie kobiet, nie wyśmiewajcie ich, nie unoście się pychą. To, że jesteśmy mniej obyte w pewnych dziedzinach to nic więcej jak tylko stereotyp. Są dziewczyny, które naprawdę bardzo interesują się tą grą i wiedzą więcej niż niejeden facet, lecz często zostają stłamszone. Pokażcie więc kobietom, że są mile widziane w świecie graczy, uczmy się od siebie nawzajem i zadbajmy o to, by zawsze panowała dobra atmosfera :).

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.