Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Od relegacji aż na szczyt – podsumowanie trzeciego dnia letniego LCSu

Po trzech dniach, szesnastu meczach nastał koniec pełnego emocji supertygodnia. Wiemy już, które z drużyn solidnie pracowały w przerwie pomiędzy splitami a które potrzebują jeszcze trochę czasu. Przed podsumowaniem tego co wydarzyło się wczoraj spójrzmy jednak najpierw jak prezentuje się tabela.

Drużyna Wygrane-Przegrane
mul Millenium 3-1
all Alliance 3-1
slk SK Gaming 3-1
shc SUPA HOT CREW 2-2
fn Fnatic 2-2
cw Copenhagen Wolves 1-3
rocc ROCCAT 1-3
gg Gambit Gaming1-3


Gambit Gaming vs Alliance

darien
Bardzo dobre spotkanie w wykonaniu Alliance. Od samego początku mecz nie układał się po myśli Gambitu. Darien zmarnował swój teleport i oddał szybko first blooda co sprawiło, że od samego początku został daleko w tyle w stosunku do Wickda. Od tego momentu Alliance dyktowało tempo spotkania jednak Gambit bardzo rozsądnie odpowiadał na każde ich zagranie. Inteligentne rotacje na smoku i wieżach pozwoliły drużynie niQa utrzymanie straty w goldzie na w miarę stałym poziomie.

Taktyka Gambitu była nastawiona na splitpush, jednak nie byli oni w stanie znaleźć odpowiedzi na Alliance, którzy bardzo szybko grupowali się i zgarniali objective za objectivem. Spowodowało to, że Gambit musiał w końcu odpowiedzieć i zdecydować się na teamfight 5v5. Alliance tylko na to czekało, ponieważ mieli kompozycje idealnie przystosowaną do takiej sytuacji i niszczyło GG w każdym takim starciu. NiQ nie miał najlepszego meczu, ale i tak patrząc na całą drużynę to obok Diamonda zagrał najlepiej w GG. Tragicznie zaprezentował się Darien, który zginął aż 9 razy. Nie był w stanie nic zrobić w tym meczu, był w podobnej sytuacji co dzień wcześniej Soaz grając Jaxem.

Alliance pokazało, że early game ma przygotowany rewelacyjnie, ale wciąż mam wrażenie, że muszą dopracować swoje decyzje w środkowej części meczów, bo moim zdaniem pozwolili za wiele Gambitowi. Miło widzieć, że w tym splicie nie tylko  Froggen jest odpowiedzialny za carry’owanie meczów. Tabzz, Wickd oraz nawet Shook jak dotychczas grają w tym sezonie rewelacyjnie.



Fnatic vs Copenhagen Wolves

fn
Bardzo przekonujące spotkanie w wykonaniu Fnatic. Po kiepskich dwóch meczach tym razem mistrzowie wiosny pokazali się z jak najlepszej strony. Świetnie przygotowana taktyka na lvl 1 opłaciła się, dzięki czemu first blood widzieliśmy już w pierwszych minutach. Ponadto kiepsko rozegrany gank przez Airwaksa i Unlimiteda sprawił, że Fnatic zaliczyło trzy kolejne kille a Rekkles otrzymał blue buffa. To całkowicie ustawiło botlane, w którym Woolite nie mógł mieć nic do powiedzenia.

Świetnie zagrał Cyanide, rzadko się zdarzało by jego ganki były nieudane. W końcu zobaczyliśmy dobrą postawę Soaza. Postawił na Shyvanę, klasyczne rozwiązanie, które jak najbardziej się opłaciło. Youngbuck, grający Vladimirem, pomimo wywierania sporej presji na Francuzie nie był w stanie nic osiągnąć. Ponadto Soaz miał o wiele więcej do powiedzenia w teamfightach, w których wilki były regularnie niszczone.

CW nie miało nic do powiedzenia w tym meczu co potwierdzają statystyki (0 zniszczonych turretów oraz tylko trzy kille i 23 śmierci w 28 min). Myślę, że pomimo dobrego meczu przeciwko Millenium, wilki mają jeszcze dużo do dopracowania na mecze w następnym tygodniu.



Millenium vs Gambit Gaming

mill
Kolejny pokaz siły Millenium. Ponownie, każda linia została przez nich wygrana. Dużą zasługę miał w tym Kottenx, który swoimi gankami znacząco ułatwił sprawę Kerpowi. Midlaner Millenium bardzo szybko złapał kilka killi na LeBlanc i od tego momentu wszystko zaczęło się walić z perspektywy Gambitu.

Pomimo iż botlane GG radził sobie całkiem nieźle to nie zdołał wypracować sobie jakiejś szczególnej przewagi. Bardzo imponował mi w tym meczu Kottenx. Zdecydowanie przyćmił w tym meczu Diamonda, jego ganki były zawsze na miejscu i udało mu się nawet w bardzo efektowny sposób ukraść Gambitowi smok. Kev1n zaliczył bardzo dobry występ. Jego teleporty zawsze były na miejscu i rewelacyjnie wybierał swoje ofiary. Na nieszczęście dla GG Kerp był zfeedowany do tego stopnia, że nie było dla nich powrotu. Midlaner Millenium oneshotował kogo chciał i drużyna niQa nie była w stanie nawet podjąć walki. Sam Polak zaliczył tragiczne spotkanie. Jego odważny wybór Syndry nie opłacił się, nie był on w stanie w żaden sposób zaznaczyć swojej obecności. Creaton z kolei zaliczył bardzo spokojny występ. Ograniczył się do wykańczania każdego, kogo nie zdołał zabić Kerp i spisał się w tej roli bardzo dobrze.



Ten mecz podsumowuje bardzo dobre przygotowanie Millenium. Jeśli utrzymają poziom mogą być poważnym kandydatem do top4. Za tydzień czekają ich dwa ciężkie mecze z Alliance i Fnatic. Gambit z kolei musi poważnie popracować w najbliższym czasie. Myślę, że w tym składzie mogą osiągnąć całkiem niezły wynik, ale niestety brak im zgrania z nowym zawodnikiem i przez to ich teamfighty wyglądają bardzo słabo. Jeśli Gambit dopracuje ten aspekt można się spodziewać znacznie lepszych wyników w ich wykonaniu.



Roccat vs Fnatic

rocc
Niesamowity mecz w wykonaniu obu drużyn. Fnatic postanowiło zagrać odważnie i pozwoliło Roccatowi dostać ich ulubione picki – Thresh i Kayle. Polacy dzięki lepszej taktyce na początku gry bardzo szybko zdobyli bardzo dużą przewagę. Fnatic wydawało się trochę zagubione w swoich rotacjach a Roccat skutecznie niszczył turret po turrecie.

Bardzo dobrze w tym meczu czuli się Overpow i Celaver. Obaj szybko złapali po kilka killi i pomogło to Roccatowi całkowicie powstrzymywać próby oblężeń dokonywane przez Fnatic. Jednakże Polacy popełnili sporą błąd i dali się złapać i oddać dwa kille. Spowodowało to, że drużyna xPeke mogła zabić barona. Jednak pozostała trójka Roccatu nie pozwoliła by Fnatic wyszło na tym tak dobrze i zabiło przy tym trzy osoby. Niestety następne dwa poważne teamfighty kompletnie zawalił Overpow. W pierwszym pojawił się w walce odrobinę za późno co skończyło się bardzo dobrze dla Fnatic, którzy zgarnęli trzy kille nikogo przy tym nie tracąc . Jednak polski midlaner kompletnie nie zrozumiał się z drużyną podczas drugiego starcia, które w rezultacie kosztowało Roccat cały mecz. Postanowił gonić Soaza podczas, gdy reszta drużyny została złapana przez Fnatic. Świetnie zachował się w tym przypadku francuski toplaner, który skutecznie wprowadził Overpowa w pułapkę i kompletnie odseparował go od reszty zespołu.

Polacy po raz kolejny przegrali wygrany mecz. Mam wrażenie, że często zbytnio próbują kombinować oraz brak im dobrej komunikacji w kluczowych momentach. Niestety Fnatic jest na tyle doświadczoną drużyną, że skutecznie wykorzystała koszmarne błędy przeciwnika i  zdołała wygrać mecz. Uważam, że Roccat bardziej to spotkanie przegrał niż Fnatic wygrało. Polacy muszą popracować nad swoją komunikacją, bo widać, że jest to ich obecnie główny problem, jak na razie kończą superweek z lekko rozczarowującym wynikiem 1-3, ale nie ma co się załamywać, bo to dopiero początek splitu.



Supa Hot Crew vs SK Gaming

sk
Chyba najlepsze spotkanie tygodnia. Bardzo wyrównany mecz, w którym ciężko było przewidzieć zwycięzcę. Na potwierdzenie moich słów powiem tylko, że w 45 minucie różnica w goldzie pomiędzy obiema drużynami wynosiła mniej niż tysiąc. SK Gaming zaryzykowało w tym spotkaniu i postawiło na kompozycje, która całkiem nieźle nadaje się do oblężeń, lecz z powodu braku wave clearu może być bardzo nieefektywna jeśli drużyna zostanie w tyle. Jednak na ich szczęście udało się zyskać lekką przewagę i efektywnie rotować wokół bazy SHC. Mimo tego drużyna Selfiego nie pozostała dłużna i odpłacała przeciwnikowi pięknym za nadobne.

Gra była bardzo wyrównana, żadna z drużyn nie była w stanie skorzystać należycie z barona czy dużej ilości smoków aż do pewnego momentu. Wtedy to CandyPanda dał się złapać przez Thresha(którym świetne spotkanie rozgrywał wewillfailer). Wydawało się, że SHC będzie w stanie zakończyć spotkanie, ale niestety Selfie postanowił przyjąć trzy speary z rzędu na twarz co skończyło się jego śmiercią. Spowodowało to, że sytuacja się odwróciła i to SK było w natarciu. Dzięki zdobyciu barona i zabiciu po drodze kilku członków SHC otworzyli sobie drogę do końcowego zwycięstwa. Mogli jednak w zabawny sposób przegrać to spotkanie po tym jak superminiony zniszczyły im większość bazy doprowadziły ich Nexus do 40% życia.

Było to bardzo dobre spotkanie ze strony obu drużyn.. Myślę, że ten mecz może pozytywnie nastroić fanów SHC na przyszłość. Nawet nie patrząc na przegraną to widać ogromny postęp jaki ten zespół poczynił w porównaniu do Spring Splitu. Natomiast SK pokazało, że jak najbardziej są w formie i zamierzają ponownie zająć miejsce w top3.

 

A wy jakie macie wrażenia po wczorajszym dniu? Kto uważacie będzie czarnym koniem tego splitu? Zostawcie swoje przemyślenia w komentarzach!

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.