Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Niesamowite emocje – podsumowanie playoffów wiosennego splitu LCS

Ze sporym poślizgiem, ale jesteśmy! Przed Wami podsumowanie tegorocznych playoffów z obydwu splitów, od ćwierćfinałów, do walk o 1 miejsce. Przygotujcie się więc na ostatnie podsumowanie LCS w tym splicie. 

Najlepsi gracze

MVP tygodnia – Rekkles
2. Miejsce – Bjergsen
3. Miejsce – PowerOfEvil

Gord0n

Moje zastawienie otwiera Rekkles. Szwed grał w trakcie playoffów po prostu rewelacyjnie. To on był główną siłą napędową zespołu. Aż trudno uwierzyć, że pozostałe drużyny zostawiały przeciw niemu niezbanowanego Kennena. Chociaż jego pozostałe picki (Twitch, Tristana, Vayne) również siały postrach. Moim zdaniem był zdecydowanie najlepszym ADC playoffów.

Drugie miejsce wędruje do Hauntzera. Co prawda nie carrował w finale równie mocno jak Svenskeren, ale grał wyjątkowo równo zarówno w finale jak i półfinale, a jego przeciwnicy stali na nieco wyższym poziomie niż ci, z którymi musiał mierzyć się jego kolega z zespołu. Dlatego też to toplanerowi, a nie junglerowi TSM-u należy się wyróżnienie.

MVP playoffów był dla mnie jednak Power of Evil. Zaskakiwał niekonwencjonalnymi strategiami i pickami (Kayle, Lulu i to do tego raz z nashorstoothNashor Toothem), nie ustępując przy tym pod żadnym względem dobrze dysponowanym Sencuxowi ani Capsowi. Do tego, pomimo porażki z UOL-em, to Exileh był tym gorszym midlanerem. POE po prostu go zdeklasował, w 3 z 4 gier zdobywając na przeciwniku solowe zabójstwa i będąc głównym powodem, dla którego Misfits było w stanie nawiązać walkę z pozostałymi drużynami. Moim zdaniem, młody Niemiec zasługuje na miejsce w topowym zespole i bilet na worldsy, bo jest po prostu niesamowity.

McCasimir

Na najniższym miejscu podium uważam, że warto umieścić Bjergsena, który zaliczył bardzo dobre występy w playoffach i to we wszystkich rozegranych grach (no może poza czwarta grą przeciwko C9, kiedy zrobił 0/6 na Oriannie). Duńczyk jednak pokazał swoje wysokie umiejętności radząc sobie na dwóch solidnych midlanerów czyli Haia i Jensena. Do tego zaprezentował różnorodne style gry i w ciągu ośmiu gier sięgnął po cztery różne postaci. Ciekaw jestem jak Bjergsen wypadnie na midlanerów z innych regionów na zbliżającym się MSI.

Na drugim miejscu umieściłbym kolejnego midlanera. Perkz z G2 pokazał w playoffach, że jest jednym z najlepszych środkowych Europy. Świetnie radził sobie zarówno na Capsa w półfinale jak i na Exileha w finale. Jego agresywna gra i presja jaką wywiera na linii pozwalała drużynie swobodnie rozgrywać mapę. Zaprezentował się na sześciu postaciach w ośmiu grach, w tym między innymi Swainem. Teraz Perkz będzie nam musiał na MSI udowodnić, że potrafi tak dobrze grać także na midlanerów światowego poziomu.

Moim zdaniem na MVP zasłużył Rekkles. Europejczyk zdecydowanie wrócił do swojej szczytowej formy. Co ciekawe, jak sami napisał, jest to zasługą jego całkowitego odcięcia się od zespołu – strzelec nie mieszkał w gaming house’ie i praktycznie nie nie spędzał czasu z drużyną. Na pewno poprawę w jego grze widać. Dodatkowo ma jeden z ciekawszych champion pooli wśród strzelców – Twitch, Vayne, Tristana, a przede wszystkich Kennen, to postaci po które sięga niewielu adc, a jeszcze mniej jest w stanie dobrze je użyć.

 

MicroAce

Ranking otworzy jungler Phoenix1 – Inori. Po małej przerwie od występów, jaką zafundowała mu organizacja przez świetną dyspozycję Meteosa Kanadyjczyk wraca do głównego składu Feniksów w pięknym stylu. Może się pochwalić najlepszym KDA jeśli chodzi o junglerów, a także trzecie najwyższe (ex aequo z Hauntzerem) w Ameryce. Inori ma znaczną przewagę nad kolejnym leśnikiem w rankingu statystyk współczynnika KDA – Svenskerenem – prowadzi nad nim aż o 1.3 punktu z wynikiem 5.6. Co więcej, nie jest to bezpodstawne – Inori zagrał w play-offach aż 10 gier, natomiast Sven 8, więc teoretycznie to jungler TSM powinien mieć lepszą pozycję. Niemniej jednak – wyróżnienie bez wątpienia wędruje do Inoriego.

Drugą pozycję jeśli chodzi o play-offy zajmuje Rekkles. Szwedzki strzelec przechodzi ostatnio samego siebie, jeśli chodzi o swoją dyspozycję – mimo, że praktycznie zawsze grał w drużynie pierwsze skrzypce, to teraz jest nie tylko głównym elementem, ale nawet motorem napędowym całego zespołu. Ostatni niesamowity performance zawdzięcza też na pewno nieszablonowym pickom – ostatnich strzelców wybranych przez Rekklesa nie widzieliśmy już całkiem sporo czasu. Cóż, głównie dzięki niemu Fnatic było w stanie stawić G2 całkiem imponujący opór, ale niestety jeden gracz nie jest w stanie grać za całą drużynę – a reszcie, mimo że także szło im nieźle – nieco do poziomu Szweda brakowało.

Jak dla mnie, najlepszym graczem całej fazy play-off w obu regionach powinien zostać Bjergsen. Owszem – Duńczyk gra różnie i zdarzają się mu gorsze gry, ale co by o nim nie mówić, trzeba przyznać, że trzyma formę na stabilnym, bardzo wysokim poziomie chyba najlepiej na zachodzie. W swoich 2 grach podczas play-offów udało mu się osiągnąć KDA rzędu 4.8, co jest najlepszym wynikiem jeśli chodzi o graczy środkowej alei (przynajmniej w Ameryce), co samo w sobie jest bardzo dobrym wynikiem, a fakt że dokonał tego przeciwko Jensenowi i Hai’owi, czyli midlanerom z najwyższej półki stwarza jeszcze lepsze wrażenie. Co więcej – pokuszę się o stwierdzenie, że to właśnie Bjergsen był tym kluczowym elementem, który uchronił TSM przez klęską w starciu z C9 i zapewnił drużynie 1 pozycję w turnieju. Z tym akurat można się nie zgadzać, ale jedno jest pewne – Søren to nadal klasa sama w sobie.

Najlepsza drużyna

McCasimir

Będę dosć nudny z moim wyborem najlepszego zespołu. G2 to najlepsza drużyna Europy. Zdobycie trzeciego pod rząd mistrzostwa EU LCS najlepiej o tym świadczy. W formacji zobaczymy najlepszych, bądź prawie najlepszych zawodników w Europie na każdej pozycji. Do tego możemy dołożyć mnogość stylów i szerokie champion poole na każdej pozycji. G2 to drużyna kompletna i całkowicie dominująca w Europie. Wciąż jednak pozostaje najważniejsze pytanie. Czy tak jak na poprzednim MSI i na Worldsach znowu całkowicie się załamią? Czy może zespół w końcu zaprezentuje się na takiej imprezie z dobrej strony.

Gord0n

Nie umieszczę tu żadnego z zespołów grających w wielkich finałach. Moim zdaniem to Fnatic było drużyną najbardziej wartą uwagi. Rekkles i spółka zupełnie się odbudowali i sprawili, że zaczynam wierzyć w to, iż ujrzę Fnatic na zbliżających się worldsach, w co nie wierzyłem przez cały split zasadniczy. Co prawda sOAZ jest moim zdaniem dość kiepską opcją na toplane i możnaby było zastąpić go kimś bardziej godnym uwagi, to i tak uważam, że jeśli Fnatic utrzyma formę, ma realne szanse zawalczyć o bilet na mistrzostwa świata 7 sezonu.

MicroAce

Cóż, sporym nieporozumieniem byłoby nie umieścić tutaj zwycięzcy wielkiego finału Ameryki. Team SoloMid pokazało naprawdę świetną formę i jeśli chodzi o półfinały, i w samym finale. Kompletnie zdeklasowali FlyQuest nie pozostawiając im żadnych szans, ale to było przewidywalne. Ciekawiej potoczyła się za to rozgrywka finałowa – 2 pierwsze mecze w pełni zdominowało TSM, w 2 kolejnych wytracili tempo i potykali się raz za razem, a ostatnią grę wygrali w bardzo efektowny i niespodziewany sposób – bezlitośnie ukarali pojedynczy błąd Jensena i właściwie to dzięki temu wygrali całą serię. Niemniej – wydaje mi się że miejsce tutaj należy im się w 100% i czekać na ich występ podczas Mid-Season Invitational.

Najgorsi



MicroAce

O ile wyróżniłem gracza P1 w rankingu indywidualnym, to już cały zespół niestety nie wygląda tak dobrze. O ile świetnie poradzili sobie z Teamem Dignitas, to w meczu z Cloud9 już widocznie nie widzieli dla siebie szans i nawet nie podejmowali prób czy walki o cokolwiek w półfinale. Cóż, wiadomym było że Cloud9 jest obiektywnie nieco lepsze od Phoenix1, ale raczej nie dzieli ich aż taka przepaść – dużo zależało tutaj bardziej raczej od podejścia, a w tym polu Feniksy poległy bez wątpienia.

McCasimir

Trudno mi wyrazić jak bardzo zawiodło mnie w playoffach H2K. Przez cały split zespół miał momenty lepsze i gorsze, ale zawsze grał na przyzwoitym poziomie. W fazie pucharowej jednak H2K posypało się całkiem. Bardzo słabe drafty, w których drużyną nie potrafiła przystosować się do stylu gry Fnatic. Zbyt pasywna gra wszystkich zawodników, która pozwoliła FNC całkowicie przejąć kontrolę nad grą. Do tego koreański botlane, który ostatnio grał coraz lepiej zaliczył ogromny spadek formy. Szczególnie w trzeciej grze Nuclear i Chei umierali w miejscach, w których zdecydowanie nie powinno ich być i popełniali głupie błędy. Do tego mam zastrzeżenie do picków drużyny, która pewnie pośrednio dotyczy sposoby prowadzenia drużyny przez Prolly’iego. H2K za bardzo skupia się na mecie. Nie pamiętam już kiedy team pokazał jakiś ciekawy pick, bądź niestandardową strategię, którą zespół zaskoczyłby przeciwników. Sprawia to też, że zespół zdecydowanie nie mógł dostosować się do szalonych picków adc Rekklesa i stylu gry Fnatic. 

Gord0n

Uważam, że CLG było najgorszą obok H2K drużyną playoffów. Każdy oczekiwał od nich niezłych osiągów i chociaż zaciętej walki o 3 miejsce. Tymczasem udało im się przewalić grę przeciwko FlyQuest, która była już praktycznie w ich rękach. Po raz kolejny potwierdza się stara mądrość, że jeśli stan meczu to 2:0, to albo wygrasz 3:0, albo przewalisz 2:3.

Na specjalne wyróżnienie zasługuje też Exileh. To nie tak, że jest złym graczem, jest naprawdę niezły, ale to zdecydowanie za mało na ten poziom rozgrywek. Wpierw był chłopcem do bicia dla POE, a potem poużywał sobie na nim Perkz. Nawet jeśli Hylissang nie grał najlepiej, to Exileh był moim zdaniem prawdziwą kulą u nogi Jednorożców.

Zaskoczenie

McCasimir

Dla mnie największym zaskoczeniem była bardzo dobra dyspozycja Fnatic. Przed playoffami spodziewałem się, ze drużynie uda się co najwyżej ugrać jedną grę przeciwko H2K. Tymczasem Fnatic dało radę wywalczyć dobre trzecie miejsce. Zespół w ogóle nie przypominał siebie z przed paru tygodni. Od czasu rozstania się drużyny z trenerem NicoThePico, FNC zaczęło grać kilkukrotnie lepiej. Rekkles stał się kluczowym zawodnikiem zespołu, wokół którego starali się grać pozostali zawodnicy. Strzelec sięgał po hyper carry (albo Kennena), którymi mógł zadawać ogromne obrażenia. Zdecydowanie poprawił się także draft drużyny i ogólna gra wszystkich zawodników.

Gord0n

Zaskoczyła mnie jednostronność meczów w Europie. Tak naprawdę, poza starciem MSF vs SPY nie zobaczyliśmy żadnego wyrównanego spotkania. Przynajmniej w Ameryce, pomimo jednostronnych półfinałów, byliśmy światkami wyjątkowo emocjonujących starć o 3 i 1 miejsce. Tak właśnie powinny wyglądać starcia na szczycie. Tymczasem w Europie UOL ledwo urwał 1 mecz G2, a Fnatic gładko rozjechało Misfits. To dobrze, gdy na MSI jedzie zespół, który zdecydowanie zdominował resztę, jedna gdzie tu emocje? Troszkę smutno mi się to wszystko oglądało. Oby tylko decydująca faza MSI nieco poprawiła mi humor i nie wygrało po raz kolejny SKT (tia, pobożne życzenia…).

MicroAce

Zaskoczeniem, niestety trochę bardziej na minus, była dla mnie forma Misfits. O ile świetnie pokazali się w serii ze Splyce, wracając do gry po dwóch fatalnych meczach i ostatecznie wygrywając całą serię, to w starciu z Fnatic chyba zapomnieli że jednak wygrana wymaga tego, żeby do tej serii rzeczywiście po dwóch porażkach wrócić (cóż, koniec końców to zaledwie BO5, więc siłą rzeczy 3 przegrane to już niestety definitywna klęska). Cóż, kolejny split też nie maluje się dla MSF kolorowo – po odejściu KaKAO, który z pewnością był jednym z głównych filarów drużyny, ciężko będzie znaleźć jakiegoś równie dobrego zastępcę. Miejmy jednak nadzieje, że organizacja da sobie radę – potencjał na pewno mają spory. 

Najlepsze zagranie

Gord0n

Balls nigdy nie był wirtuozem górnej alei, ale to co zrobił w 3 grze przeciwko P1 było niesamowite. Pomimo tak ciężkiej sytuacji nie stracił głowy, wyklikał oponentów pod wieżą i zabił Inoriego, doprowadzając do wymiany 1 za 1 w teoretycznie beznadziejnej sytuacji. Nerwy ze stali to podstawowa cecha, którą powinien cechować się każdy, kto gra na poziomie LCS.

MicroAce

Może nie jest to arcydzieło techniczne, świetny mechaniczny outplay, ale najlepsza zagrania to też te, które dają najwięcej emocji. A to na pewno do takich należy.

McCasimir

Rzadko zdarza mi się widzieć tak dobre wykorzystanie ultimate’a Ryze do ucieczki. Caps uniknął większości lecących w niego skillshotów i dzięki chwilowemu schowaniu się w krzakach i wykorzystaniu Flasha uciekł przed pięcioma zawodnikami H2K. Na takie zagrania zawsze patrzy się miło.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.