Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

LoL się kończy

Jeśli uwierzyłeś w temat tego artykułu to pozostaje mi tylko krzyknąć triumfalne “Ha!”, bo zostałeś przeze mnie oszukany. Żadne znaki na niebie i ziemi nie zapowiadają upadku najpopularniejszej obecnie MOBA – League of Legends.

Niezaprzeczalnie sezon 4. wciąż pozostaje wielką niewiadomą. Czy będzie to czas rozkwitu czy koniec LoL’a na e-sportowej scenie? Wszystko wskazuje na tendencje wzrostowe popularności Ligi Legend. Obecna ilość organizowanych turniejów jest tego najlepszym dowodem. LCS, IEM czy WCG. W ciągu roku przewijają się tam nagrody pieniężne równe milionom dolarów. Nie wspomnę na ligi i turnieje na ESL’u tj. ESL Pro Series i ESL Major Series oraz organizowane kilkunastokrotnie w ciągu miesiąca GoPL4LoL, gdzie możemy zmierzyć się w aż czterech różnych kategoriach: 1v1, 2v2, 3v3, 5v5. Prócz rozwiniętej profesjonalnej ligi gracze atakowani są zewsząd pomniejszymi turniejami, tworzonymi przez portale poświęcone gamingowi lub osoby prywatne.

Oczywiście, nie wszyscy zainteresowani są wejściem w półświatek profesjonalnych graczy, poprzestając na sporadycznej zabawie z przyjaciółmi na Fields of Justice. Co ich tu trzyma? LoL jest grą w którą nie trzeba się tak mocno angażować jak w inne produkcje. Przykładowo w FPS’ie ciężko jest luźno porozmawiać, gdy maniaczący kolega wydrze się, że gra na słuch. W Lidze, gdzie część ludzi traktuje rozgrywkę jako tło do rozmowy, nie ma podobnych problemów.



To wszystko ciągle zachęca nowych graczy do wstępowania w szeregi przywoływaczy, aby razem ze znajomymi pobawić się, powbijać dywizje i stawać się coraz lepszym. Serwery, których liczba stale rośnie (a jakość wręcz przeciwnie) determinuje zastępy ludzi do wypróbowania LoLa.

Wszystko napędzają dodatkowo streamerzy i youtuberzy, którzy powodują wzrost popularności naszego ulubionego MOBA. Swego czasu, dało się zauważyć kilka reklam, które przewinęły się przez Internet promując Ligę. Ilość strumieni na twitchu jest największa ze wszystkich gier i prawie ociera się o 100tys! Codziennie najpopularniejsze streamy zbierają po ~20 tys. widzów. Na youtube wciąż powstają nowe nagrania z gry tworzone przez większych lub mniejszych użytkowników, cieszące się ogromną popularnością. To wszystko tylko potęguje, i tak sporą, popularność LoLa.

Podsumowując – League of Legends ma swój najlepszy okres jeszcze przed sobą. Ciągle wzrastająca ilość graczy oraz sponsorzy nieszczędzący pieniędzy na turnieje tylko wspierają ten argument. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że sezon 4. nie będzie ostatnim udanym sezonem, a ukochana Liga nie odejdzie w zapomnienie. Jednak nim to nastąpi minie jeszcze trochę czasu. Pozostaje tylko zapuścić muzyczkę, włączyć kolejkę i zatopić się w kolejnym meczu na Fields of Justice.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.