Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

UPDATE! Krótka przygoda GF Gaming z dywizją Lola

Pierwsze informacje na temat tej zaskakującej wiadomości mogliście znaleźć w naszej grupie dyskusyjnej scena. Jak już informowaliśmy Was jakiś czas temu ex-H2k dołączyło do polskiej organizacji GameFaction.

Drużyna, w której skład wchodzą: Overpow, Celaver, Xaxus, Jankos oraz Vander po niecałym tygodniu reprezentowania barw wyżej wymienionej organizacji postanowiła opuścić ją na rzecz innej organizacji, której nazwy jeszcze nie znamy.

Informacja ta nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez GameFaction, jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują. Głos w całej sprawie zabrał Ayden (Menedżer GF Gaming), który potwierdził zaistniałą sytuację. Obecnie zawodnicy znajdują się na bootcampie w polskim studiu ESL, który rozpoczęli 21 listopada i potrwa on 3 tygodnie z drobnymi przerwami na wyjazdy turniejowe.


Materiał ESL TV

Sytuacja jest na tyle kuriozalna, że zawodnicy przebywali w Tychach oczywiście ze swoim menadżerem, na którego ta wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba. Więcej na temat tej sytuacji sam Ayden w materiale ESL TV:

Pozostaje nam tylko zastanawiać się, jaki obraz polskiej sceny tworzymy dla zagranicznych obserwatorów/inwestorów. Zapraszam do dyskusji!

UPDATE!!!

Polacy trafili do kazachstańskiej organizacji Astana Dragons znanej z dywizji CounterStrike Global Ofensive. A ich nowym/starym menadżerem został Tomislav “flyy” Mihailov, który opiekował się nimi za czasów H2k, a znany był również z menadżerowania  europejskiej dywizji Curse.

 

Całą sytuacje komentuje jeden z graczy Astana Dragons – Marcin “Xaxus” Mączka:

Widząc poziom większości komentarzy odnośnie naszego odejścia z GF, czuje się zmuszony przedstawić jak sytuacja wyglądała z naszej strony.
Po pierwsze, wiele osób twierdzi, że oszukaliśmy Gf wyłudzając od nich bootcamp, a także wycieczkę na DH.
Po drugie, niektórzy wierzą w to, że mimo podpisanych kontraktów, bez jakiejkolwiek rozmowy z nimi po prostu przeszliśmy do innej organizacji.
A teraz moja perspektywa:
Gf w postaci Aydena wiedziało o rozmowach z naszą nową organizacją od wielu dni, więc nie ma mowy o żadnym zaskoczeniu. Jako że nie chcieliśmy okazać się nie fair w stosunku do GF, zostały uzgodnione warunki naszego odejścia. Oprócz zwrócenia wszelakich kosztów, GF otrzymało także niemałą kwotę za wykupienie graczy. Jedynym minusem dla polskiego gamingu, może być fakt, że stracili osiem dni, które mogliby wykorzystać na znalezienie innej drużyny do swojej organizacji. Cała ta drama wygląda na tani chwyt reklamowy, lub po raz kolejny to tendencja w polskim e-sportowym środowisku (LoLa) do niepotrzebnego rozdmuchiwania spraw, czasami nie wartych w ogóle poświęconego im czasu.

 

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.