Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Korespondencyjna walka pomiędzy Fnatic i Alliance – EU LCS kolejka 9 dzień 2

Drugi dzień EU LCS zapowiadał się równie ciekawie jak pierwszy. Szczególnie interesujące wydawały się walki na linii Millenium-Roccat oraz Alliance-Supa Hot Crew. Świetną okazję miało też SK Gaming, by wreszcie wrócić na właściwe tory, zwyciężając nad Copenhagen Wolves. O przetrwanie po raz kolejny walczył Gambit, a pomiędzy Fnatic i Alliance decydowały się, choć nie bezpośrednio, losy pierwszego miejsca w tabeli. Jak poszło najlepszym drużynom, a jak poradziły sobie teoretycznie słabsze zespoły? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

cwCopenhagen Wolves vs SK Gamingslk

Gdyby ten mecz odbywał się trzy tygodnie temu to faworyt mógłby być tylko jeden – SK Gaming. Zespół trenowany przez tajemniczego Incarnati0na od jakiegoś czasu wydaje się jednak być w kiepskiej formie, tymczasem Copenhagen Wolves prezentuje się ostatnimi czasy dość solidnie. Dla obydwu formacji to spotkanie było niezwykle istotne – SK bardzo chciało przełamać niekorzystną passę czterech porażek z rzędu, a Wilki walczyły o podtrzymanie swoich szans na udział w play-offach.

DrużynaBanyPicki
cwCWaatroxfizznidaleegragasjarvanoriannatristanabraum
slkSK Gamingtwistedfatekassadinrenektonshyvanaevelynxerathlucianthresh

Copenhagen Wolves w swoich banach skupiło się na konkretnych graczach rywali i na konkretnych postaciach, których nie chciało zobaczyć w grze: Aatroxie, Fizzie i Nidalee. Tymczasem SK postanowiło wyeliminować Renektona, którym YoungBuck czuje się bardzo dobrze i dwóch potężnych bohaterów na środkową linię, czyli Twisted Fate’a i Kassadina. W swojej kompozycji CW skupiło się na niesamowitych walkach drużynowych, szczególnie w późnej fazie gry i na dobrym czyszczeniu fal minionów. Z kolei SK Gaming skoncentrowało się na eliminacji pojedynczych przeciwników i potężnym poke’u (Xerath).

GRA

Mecz lepiej zaczęli wicemistrzowie poprzedniego splitu, ale smok zabezpieczony przez CW odwrócił sytuację i niewielką przewagę w złocie uzyskały Wilki. Wkrótce starcie przerodziło się w pojedynek dżunglerów, lepiej radził sobie Brokenshard, dzięki czemu to CW przejęło inicjatywę w tym spotkaniu, które jednak nadal było bardzo wyrównane. Copenhagen Wolves udało się zabić kolejnego smoka, ale przegrało walkę, która wywiązała się przy tym obiekcie, co sprawiło, że żaden z zespołów nie zyskał wyraźnego prowadzenia. Niemniej, wkrótce SK popełniło kilka istotnych błędów, które Wilki wykorzystały – zabezpieczyły kilka zabójstw, następnego smoka i odzyskały inicjatywę. Kolejne problemy SK poskutkowały zwiększeniem wpływu CW na rozgrywkę, w końcu przewaga Wilków była zbyt duża i zespół Candypandy nie potrafił przeciwstawić się dobremu zestawieniu rywali. Copenhagen Wolves wygrało kilka ważnych walk drużynowe i zwyciężyło w tym spotkaniu.

ANALIZA

SK Gaming nadal jest w dużym kryzysie. Ten mecz był już 5. przegraną z rzędu tego zespołu i ciężko znaleźć jakieś pozytywy w jego grze. Tymczasem Copenhagen Wolves zagrało dobre spotkanie. Oczywiście ewidentnie widocznych było kilka błędów tej drużyny, ale gracze rozumieli się znacznie lepiej niż w meczu z Fnatic. Dobra kontrola smoków była kluczowa dla przebiegu tego spotkania. Świetnie zagrali dwaj nowi zawodnicy Wilków. Soren i Brokenshard pociągnęli ten mecz, ale izraelski gracz, dla którego jest to już 3. przygoda z LCSem (występował w ekipach po obydwu stronach oceanu) był w tym starciu nie do powstrzymania. Zawsze znajdował się we właściwym miejscu na mapie gotowy pomóc swoim kolegom z drużyny lub zabezpieczyć dragona. Zaprezentował się dużo lepiej niż Svenskeren, dzięki czemu jego drużyna zyskała przewagę i była w stanie wykorzystać potencjał dobranej kompozycji.

Zwycięstwo: Copenhagen Wolves

Zawodnik spotkania: Brokenshard

Bilans po spotkaniu: 2-1 dla SK Gaming

mulMillenium vs Roccatrocc

Po nieudanym występie Roccatu pierwszego dnia 9. kolejki EU LCS i porażce z SHC wszyscy kibice polskiej ekipy liczyli na rehabilitację tego zespołu w starciu z Millenium. Rywal Roccatu był jednak bardzo niewygodnym przeciwnikiem i ciężko było stwierdzić czego możemy od niego oczekiwać, bo zespół Creatona w dobrej formie potrafi ogrywać najlepsze europejskie drużyny. Roccat jednak bardzo potrzebował zwycięstwa z jednymi z bezpośrednich rywali w walce o 3. miejsce, by ponownie zbliżyć się do czołówki.

Na specjalną analizę tego meczu zapraszamy tutaj: Czołówka znów się oddala – Roccat vs Millenium

shcSupa Hot Crew vs Allianceall



Ten mecz zapowiadał się interesująco. SHC zaprezentowało się bardzo dobrze w starciu z Roccat, zupełnie dominując Polaków. W tym samym czasie Alliance bardzo przekonująco zwyciężyło ze słabym Gambitem, ale biorąc pod uwagę ostatnie tygodnie zespół Froggena wydaje się przeżywać lekki kryzys formy. Pomimo to Alliance było faworytem tego starcia, ale należało oczekiwać dobrego widowiska.

DrużynaBanyPicki
shcSHCleesinfizzmorganadrmundoeliseoriannalucianbraum
allAlliancetwistedfatekassadinyasuogragasrivenxerathcorkithresh

Alliance ewidentnie skupiło się na Selfiem, starając się pozbawić midlanera SHC jego najmocniejszych broni: Yasuo, Twisted Fate’a i standardowo Kassadina, który wygląda przerażająco w rękach każdego profesjonalnego gracza. Tymczasem SHC skoncentrowało się na konkretnych postaciach, banując Fizza, Morganę oraz Lee Sina. Alliance po raz kolejny zdecydowało się na podniesienie duetu Riven-Xerath, a dodając do tego Gragasa, Corkiego i Thresha to zestawienie liderów wyglądało bardzo niebezpiecznie. Odpowiedź SHC nie wyglądała zbyt dobrze. Co prawda Dr. Mundo był niezłą odpowiedzią na wybór Riven przez rywali, ale pod znakiem zapytania pozostawała jego faza linii przeciwko Gragasowi. Także Orianna poza wczesną fazą nie miała zbyt wiele synergii z resztą drużyny. Wydawało się, że Alliance wygrało fazę draftu.

GRA

Na początku rozgrywki żaden z zespołów nie potrafił zdobyć przewagi. Wystarczy powiedzieć, że pierwsza krew padła dopiero w 28. minucie (!). W międzyczasie Supa Hot Crew zabezpieczyło trzy smoki, natomiast Alliance skupiło się na wrogich wieżach, niszcząc trzy fortyfikacje przeciwników. Decydującym momentem starcia była pierwsza krew oddana przez Selfiego, a potem śmierć Kasinga, co poskutkowało baronem dla ALL. SHC popełniało kolejne błędy, a Alliance skutecznie je wykorzystywało. Inicjatywa była całkowicie po stronie liderów rozgrywek. Kiedy już udało im się zdobyć przewagę gracze Alliance świetnie wypunktowali wszelkie pomyłki rywali i powiększyli swoje prowadzenie w spotkaniu, nie dając SHC żadnej możliwości odwrócenia losów meczu. Drużyna Froggena zagrała bardzo konsekwentnie i po 42-minutowym starciu mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

ANALIZA

W tym meczu padł rekord najpóźniejszej pierwszej krwi w profesjonalnym meczu. Mieliśmy okazję oglądać ją dopiero w 27 minucie i 42 sekundzie tego starcia. Był to dobry ruch SHC, gdyż kompozycja tego zespołu była słabsza we wczesnej fazie gry, za to lepsza w późnej. Jednak duże nagromadzenie błędów popełnionych przez Supa Hot Crew w krótkim odstępie czasu sprawiło, że Alliance zyskało zbyt dużą przewagę, by możliwe było odwrócenie sytuacji. Liderzy tabeli znakomicie wyczekali odpowiedni moment do zdobycia przewagi, nie próbując na siłę wykorzystać swojej przewagi we wczesnej fazie gry. Supa Hot Crew przeceniło natomiast swoje możliwości i praktycznie jedna przegrana walka drużynowa poparta dalszymi błędami indywidualnymi kosztowała ich przegraną w tym meczu. Wszyscy gracze Alliance zaprezentowali się znakomicie, ale jak przystało na lidera drużyny to Froggen wyróżnił się w tym starciu najbardziej, kontrolując poczynania zespołu. Tworząc sytuacje korzystne dla własnej formacji, miał bardzo duży wpływ na grę Alliance w tym spotkaniu.

ggGambit Gaming vs Fnaticfn

Gambit czekało w tym tygodniu kolejne bardzo ciężkie starcie. Po nieudanym meczu z Alliance tym razem przeciwnikiem rosyjskiej formacji miał być odwieczny rywal – Fnatic. Wszystko wskazywało w tym meczu na wygraną obrońcy trofeum. Fnatic jest bowiem ostatnio w bardzo dobrej formie, czego niestety nie można powiedzieć o Gambicie, który walczy o utrzymanie, a każde zwycięstwo jest na wagę złota.

DrużynaBanyPicki
ggGambitfizztwistedfatemorganagragasrammusxerathcaitlynnami
fnFnaticevelynkassadinziggsaatroxmaokaioriannalucianthresh

Obydwa zespoły za kluczową dla gry linię uznały mid, dlatego też mogliśmy oglądać bany na Fizza i Twisted Fate’a po stronie Gambitu oraz Kassadina i Ziggs w wykonaniu Fnatic. Wskutek bana na Evelyn, która bardzo dobrze czuje się Diamond, zawodnik ten zdecydował się na zupełnie zaskakujący wybór Rammusa. Po raz kolejny mogliśmy oglądać też coraz częstsze picki Xeratha i Gragasa. Tymczasem Fnatic zdecydował się na równie nieoczekiwany manewr i podniosło Maokaia, który jednak wraz z Aatroxem i Orianną powinien działać bardzo dobrze. Wydawało się, że zestawienie Fnatic jest lepsze, przede wszystkim pod względem walk drużynowych.

GRA

Zespół Gambitu szybko zdobył pierwszą krew, ale Fnatic błyskawicznie odpowiedziało smokiem. Obrońcy tytułu znacznie lepiej radzili sobie z zabezpieczaniem obiektów, a rosyjska formacja zupełnie nie miała na to odpowiedzi. Gambit popełniał coraz więcej błędów, a Fnatic nie zwykło marnować takich okazji. Wiceliderzy rozgrywek błyskawicznie zyskali ogromną przewagę, w 24. minucie było to już 10k w złocie. Gambit prezentował się słabo, gracze rosyjskiej formacji ślamazarnie poruszali się po mapie, a ich współpraca także nie wyglądała najlepiej. Wskutek tego zespół Fnatic już w 28. minucie zniszczyło inhibitor i cały czas zwiększał presję. Spotkanie nie potrwało długo, obrońcy trofeum robili co chcieli i w końcu po zniszczeniu dwóch inhi rywali oraz zabezpieczeniu barona zakończyli mecz w 35, minucie.

ANALIZA

Gambit boryka się z wieloma problemami i póki co nie wydaje się, żeby chociaż część z nich mogła być rozwiązana. Czasu jest coraz mniej i niemal pewnym jest, że rosyjski zespół będzie zmuszony do gry w meczach relegacyjnych. Gra drużyny nie daje kibicom Gambitu wiele nadziei. Na drugim biegunie znajduje się Fnatic. Obrońcy tytułu grają naprawdę dobrze, ich kontrola spotkania była na świetnym poziomie. Ciężko właściwie ocenić ten zespół na podstawie ostatniego meczu, ale Fnatic nie miał żadnych problemów z zabezpieczeniem obiektów i nie dał przeciwnikom żadnej szansy na powrót do gry. Tym razem pełni możliwości nie był w stanie pokazać Rekkles, ale został on godnie zastąpiony przez xPeke. Hiszpański midlaner zagrał bardzo dobre spotkanie i poprowadził drużynę do wygranej, choć nie można zapominać o pozostałych członkach zespołu, którzy również zaprezentowali się niezwykle pozytywnie.

Zwycięstwo: Fnatic

Zawodnik spotkania: xPeke

Bilans po spotkaniu: 2-1 dla Fnatic

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.