Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Historia bohaterów – zbędny dodatek?

Freljord, Piltover, Demacia, Noxus czy Shadow Isles… Czy jest z nami osoba, której powyższe nazwy z niczym się nie kojarzą? Doświadczeni gracze z pewnością wiedzą, że są to nazwy krain z których wywodzą się bohaterowie, przyzywani przez nas podczas starć na Fields of Justice. “To naprawdę bardzo ciekawe, ale co to oznacza dla graczy?”



Bywają takie dni, gdy człowiekowi odechciecha się wszystkiego. Ostatniego wieczora zetknąłem się z tą przykrą przypadłością, która sprowadziła mnie do oficjalnej strony LoL’a. Zacząłem przeglądać skille bohaterów, przeliczniki umiejętności, aż natrafiłem na historie postaci. Moje dzienne zapotrzebowanie na czytanie kończy się na książkach i programie telewizyjnym, więc postanowiłem ubogacić je kilkoma przestudiowanymi tekstami. Byłem mile zaskoczony, gdy przeglądając historię dwudziestej z kolei postaci, otrząsnąłem się z amoku i stwierdziłem, że już wystarczy. Historie championów są krótkie, treściwe, napisane w łatwym i przejrzystym języku. Ale po co właściwie się w nie zagłębiać?
Nigdy wcześniej nie interesowało mnie, w jakim celu w grze MOBA nadano postaciom przeszłość. Po dłuższym zastanawieniu, doszedłem do kilku wniosków, a mianowicie:

  1. Nadanie sensu fabule gry – choć w LoL’u nie odgrywa żadnej roli, to każdej grze przydaje się historia. W Lidze Legend problem rozwiązano poprzez stworzenie Institute of War, gdzie przyzywani bohaterowie pełnią rolę marionetek do rozstrzygania sporów między państwami. Ciężko tu szukać drugiego dna, bo go zwyczajnie nie ma. Każdy z występujących tam wojowników miał inny powód dołączenia do organizacji. Jedni szukali przyjaciół, dla innych Fields of Justice są więzieniem lub schronieniem.
  2. Zaspokojenie ciekawości fanów – gdyby pominąć aspekt przeszłości bohaterów LoLa, staliby się oni jedynie pustymi maskotkami, którymi siekamy kolejne zastępy minionów oraz wrogów. Część graczy próbowałaby nadać im pierwiastek życia, prosząc twórców o wyjawienie informacji o ich ulubionych kukiełkach. Tworząc ogólnodostępne kompendium wiedzy nie mają problemów z niezaspokojonymi graczami (przynajmniej w kwestii wiedzy).
  3. Podłoże eventów – przykładem jest event związany z pojawieniem się Lissandry. Stworzone historii 3 walczących ludów, dodanie nowych ikonek oraz zmiany postaci były powodem ogromnego hajpu na grę oraz wypróbowanie Lissandry i zmienionej Sejuani. Pozostałością po wydarzeniu jest quest “Battle for Freljord”, bardzo podobny zresztą do zadania pomiędzy Kha’zixem, a Rengarem.
  4. Questy – Tak jak wspomniałem w powyższym punkcie – zadania, które urozmaicają rozgrywkę, a nawet mogą wpłynąć na wynik meczu. Jeśli dwaj łowcy z 16 lvl-em (Kha) oraz zakupionym naszyjnikiem z ząbków (Rengar) staną naprzeciw siebie, to zaczyna się polowanie, które trwa dopóki jeden z nich nie zdobędzie zabójstwa lub asysty na przeciwniku. Pierwszy zyskuje kolejny, czwarty punkt ewolucji, który pozwala mu ewoluować wszystkie umiejętności. Drugi otrzyma głowę nemezis, która ma statystyki równe nastackowanemu w pełni naszyjnikowi. Istnieją również powiązania między Ashe, Sejuani i Lissandrą (patrz pkt. 3.) czy Vi/Cait przeciwko Jinx. Jedne są bardziej eksponowane, inne ograniczają się tylko do zmienionych kwestii postaci. Pomimo nielicznych zmian, podobne smaczki wywołują banana na mojej twarzy, bo nie w każdym meczu ważą się losy Freljordu czy Piltover.
  5. Ten podpunkt zostawię piosence, którą wielu przywoływaczy zna, ale jest (imo) tak dobra, że może stać się argumentem za kontynuowaniem historii postaci oraz związanych z nimi eventami:

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.