Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Hegemonia Alliance trwa, Roccat wciąż bez przełamania

Kolejny dzień nie przyniósł nam żadnych zmian w tabeli. Alliance wciąż wydaje się nie do pokonania, ale SK aż tak im nie ustępuje. Niestety, polski zespół wciąż ma ogromne problemy z przełamaniem się. Na szczęście, za tydzień zmierzą się z Copenhagen Wolves i będą mieli większe szanse na wygraną.

Drużyna Wygrane-Przegrane
all Alliance7-1
slk SK Gaming6-2
shc SUPA HOT CREW5-3
mul Millenium4-4
fn Fnatic4-4
gg Gambit Gaming3-5
cw Copenhagen Wolves2-6
rocc ROCCAT1-7

SK Gaming vs. Gambit Gaming

Tablica wyników


MVP spotkania: Svenskeren – za rewelacyjny early game. Kompletnie zdominował w match-upie Diamonda. Rosjanin wyglądał bezradnie w tym meczu – nie był w stanie przeprowadzić ani skutecznego ganku. Duńczyk rozegrał jedno ze swoich najlepszych spotkań w LCSie.

sv
Kolejne świetne spotkanie SK. Bardzo podoba mi się, jak ta drużyna rozwinęła się pod względem early game’u. Kompletnie zmiażdżyli przeciwnika, wypracowując sobie ogromną przewagę od samego początku. Niesamowity mecz rozgrywał Svenskeren, rewelacyjnie przewidując ruchy Diamonda i zawsze był tam gdzie trzeba. Jego counterganki były wręcz wzorcowe, co sprawiało, że jungler GG miał związane ręce.

SK Gaming wiele razy już pokazywało, jak skutecznie potrafią wykorzystać wczesną przewagę. Zapewnili sobie niemal kompletną wizję w jungli przeciwnika, co wielokrotnie pozwalało im na złapanie niczego nieświadomych zawodników Gambitu. Ponadto nie zwalniali tempa i niszczyli turret za turretem, otwierając sobie możliwość do zakończenia meczu już po 30 min. GG popełniło w tym spotkaniu wiele błędów. Będąc tak w tyle nie powinni tak bardzo forsować teamfightów, a starać się spokojnie farmić do późnego late game’u. Szczególnie, że mieli ku temu środki, ponieważ luluLulu, caitlynCaitlyn i gragasGragas zapewniają bardzo dobry wave clear, dzięki któremu Gambit mógł się bronić przez długi czas. Niestety, ten mecz również pokazał, że synergia pomiędzy Diamondem i niQiem nie stoi jeszcze na zadowalającym poziomie. Podczas ganków widać było, że obaj zawodnicy nie są jeszcze na tyle zgrani by razem szybko podejmować decyzje. Jednak jeszcze wiele przed nimi i na pewno ich współpraca z meczu na mecz będzie wyglądała coraz lepiej. Myślę, że Edward nie powinien też forsować na siłę gragasGragasa na supporcie, ponieważ nie sprawdza się tak dobrze jak przewidywał.

Pomimo przegranej Gambit nie jest na straconej pozycji w tym splicie. Podoba mi się postęp, jaki poczynił w swojej grze Genja. Stara się grać bezpieczniej a jednocześnie bardzo skutecznie. Rzadko widzimy by dawał się łapać i naprawdę próbuje brać część odpowiedzialności na siebie. Kluczem do lepszej gry GG jest odzyskanie pewności siebie przez Diamonda, który nie ma najlepszego splitu. Miejmy nadzieję, że następny tydzień będzie lepszy.

Millenium vs. Copenhagen Wolves

Tablica wyników


MVP spotkania: Kerp – za totalne zdominowanie cowTarda i perfekcyjne teamfighty. Niemiec już nie pierwszy raz popisuje się swoim Ziggsem. Jego skillshoty rzadko mijają cel i dokładnie wie jak wywierać presję na przeciwniku.

kkkep
Millenium zrekompensowało swoim fanom wczorajszy, bardzo nieudany mecz z SK. Wilki nie miały kompletnie nic do powiedzenia w tym spotkaniu. Od samego początku Kottenx idealnie przeprowadzał ganki, czego nie można powiedzieć o Airwaksie. Szwajcar, mimo że mógł grać na swoim ulubionym championie, nie był w stanie nic wnieść do rozgrywki.

Millenium wykorzystało swoją kompozycję w niemal idealny sposób. Bardzo dobrze przeprowadzali oblężenia wież Wilków i dzięki swojemu poke’owi nie dawali rywalom cienia szans na inicjację walki. Kerp po wczorajszym upokarzającym występie na Fizzie tym razem dostał w swoje ręce Ziggsa. CowTard zdecydował się odpowiedzieć na to twistedfateTwistem Fatem i został za to ukarany- Niemiec kompletnie wgniótł w parkiet swojego oponenta sprawiając, że Szwed nie był w stanie zaznaczyć swojej obecności w meczu do późnego mid-game’u. Creaton również zaliczył całkiem niezły występ. Zagrał bardzo dobry laning phase oraz jak zwykle popisywał się nienagannym pozycjonowaniem. Rewelacyjnie w tym meczu spisywał się Jree. Jego Leona skutecznie wspierała swoją drużynę i pomagała wyłapywać nieuważnych zawodników CW. Po stronie Wilków należy pochwalić Woolite’a i Unlimiteda. Mimo, że reszta drużyny nie prezentowała się najlepiej, to ta dwójka starała się utrzymać swój zespół w grze. Jednak Millenium nie popełniało w tym meczu żadnych większych błędów oraz pokazali, że nie mają takich jak w ostatnim splicie problemów z wykańczaniem spotkań.

Jeśli CW poważnie myśli o top6, to czeka ich bardzo dużo pracy. Mają wiele do poprawienia zarówno jeśli chodzi o laning phase, jak i założenia taktyczne. Z kolei Millenium przerwało swoją serię trzech porażek z rzędu w bardzo efektowny sposób. Myślę, że drużyna Creatona wygląda coraz lepiej; nie jest to może główny kandydat do top3, ale i tak poczynili ogromny postęp względem poprzedniego splitu.

Alliance vs. Supa Hot Crew

Tablica wyników




MVP spotkania: Shook – za bardzo udane ganki we wczesnej fazie gry, które niemal ustawiły mecz. Jungler Alliance rośnie w moim oczach z meczu na mecz. Niezależnie od championa prawie zawsze potrafi zdominować early game.

tvb
Bardzo dobre spotkanie w wykonaniu Alliance. Gdy tylko zdobyli przewagę wykorzystywali każdy błąd przeciwnika do maksimum. Drużyna Froggena już nie pierwszy raz pokazała jak dobrze potrafi kontrolować swoją wizję. Dzięki inteligentnemu rozstawianiu wardów byli świadomi każdego ruchu przeciwnika co nie pozwalało SHC na zastawianie skutecznych pułapek.

Pomimo swojej ogromnej przewagi Alliance grało bardzo rozważnie i nie dawało rywalowi nawet cienia szansy na powrót do gry. Myślę, że drużyna Froggena bardzo dobrze rozegrała fazę picków i banów. Ukarali przeciwnika za szybki wybór ziggsZiggsa odpowiadając aniviaAnivią, która bez większych problemów może farmić przeciwko yordlowi, tym bardziej, że nie była prawie pod żadną presją ze strony junglera. Impaler postanowił skupić się głównie na botlane’ie, ale jego starania były prawie cały czas niwelowane przez teleporty Froggena i counterganki Shooka, który zawsze był tam, gdzie powinien. Myślę, że Selfie kompletnie nie poradził sobie w tym meczu. Pomimo iż jego farma była imponująca, to stanowczo za dużo dawał się łapać. Jego śmierci znacząco ułatwiały zadanie Alliance, ponieważ Ziggs był głównym źródłem wave clearu SHC i bez niego Froggen i spółka z łatwością niszczyli turret po turrecie. Bardzo dobrze spisał się w tym meczu Nyph. Jego bindingi na morganaMorganie były kluczowe i pozwalały reszcie drużyny z łatwością znajdować kille. Ponadto należy pochwalić Wickda. Jego poprzednie spotkanie z Mimerem nie skończyło się dla niego zbyt dobrze, ale w tym meczu nie dał Szwedowi żadnych szans.

Myślę, że tym meczem Alliance znacząco ostudziło zapał SHC. Drużyna Selfiego jeszcze nie jest na tym poziomie by aspirować do miana najlepszej w Europie. Alliance bardzo sprytnie rozegrało fazę picków i banów oraz jak zwykle wycisnęło wszystkie soki z każdego błędu popełnionego przez przeciwnika. Na obecną chwilę Alliance jest na o wiele wyższym poziomie niż większość drużyn w europejskim LCSie.

ROCCAT vs. Fnatic

Tablica wyników


MVP spotkania: Cyanide – za świetną grę evelynnEvelynn, rewelacyjne ultimate’y i bycie oparciem dla drużyny. Ponadto Fin pokazał, że nie ogranicza się tylko i wyłącznie do Elise i potrafi zagrać bardzo dobry mecz na często unikanej przez niego Eve.

ss
Bardzo ciekawe spotkanie na koniec dnia. Roccat zaczął bardzo mocno, lecz niestety stracił gdzieś koncepcję gry w mid-game. Fnatic zdołało zyskać sporą przewagę i bardzo dobrze to wykorzystywali. Udało im się zepchnąć Polaków pod ich inhibitory i zdobyć pełną wizję w jungli rywala. Roccat jednak nie przestawał w próbach odzyskania kontroli nad meczem, wielokrotnie forsując teamfighty, z których nie wychodził najlepiej.

Polacy świetnie wykorzystali spory błąd Fnatic, którzy za długo przebywali w przeciwnej bazie. Skończyło się to ACEm i baronem dla polskiej drużyny. Pomimo tego, Fnatic pokazał swoją wyższość nad rywalem pod względem rozgrywania late game’u. Lepiej rozegrane teamfighty pozwoliły drużynie xPeke zniszczyć większość bazy Polaków. Desperacka inicjacja Vandera i Xaxusa nie przyniosła zamierzonego skutku i Fnatic zdołał zakończyć spotkanie po 44 minutach.

Więcej o tym meczu przeczytasz w artykule: Dobrze, ale nie wystarczająco – Roccat vs Fnatic

Pomimo przegranej, bardzo mi w tym meczu zaimponował Jankos. Świetnie czuł się w early game, bardzo dobrze planował ganki i w sumie zagrał najlepiej z całego Roccatu. Niestety, muszę skrytykować Twisted Fate’a Overpowa. Polski midlaner, mimo że wyraźnie nie czuje się najlepiej na tym championie, moim zdaniem niepotrzebnie go forsuje. Jego ultimate’y nie zawsze są udane, pod presją często wybiera złe karty i myślę, że akurat w tym meczu były dostępne lepsze picki. Z Roccatu muszę również pochwalić Celavera, który w tym meczu starał się grać uważniej, co zaprocentowało. W Fnatic rewelacyjne spotkanie rozegrał Cyanide. Pomimo iż został przyćmiony w early game przez Jankosa, to jego teamfighty były imponujące. Wcześniej stronił od Evelynn, jednak teraz pokazał, że może bez problemu grać tym championem. Ciężko nawet zliczyć ile 3-4 osobowych ultimate’ów trafił i był ścianą nie do przejścia, której jego drużyna potrzebowała. Nie można też pominąć wkładu duolane’u Fnatic. YellOwStaR swoją Nami zaliczył kilka bardzo dobrym namiqbaniek, a Rekkles w late game skutecznie wyłapywał samotnych graczy Roccatu.

Myślę, że Roccat powoli wraca do siebie. Nie są jeszcze na tyle silni by pokonać drużynę pokroju Fnatic, ale za tydzień z CW mają spore szanse. Muszą popracować nad swoim late gamem, gdyż jest to obecnie u nich poważny problem. Fnatic z kolei wygląda o wiele lepiej niż na początku splitu i powoli zaczyna łapać dystans z czołówką.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.