Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

GF-Gaming – najbardziej niedoceniana drużyna

League of Legends to gra, która wiedzie prym, jeśli chodzi o wszystkie e-sportowe tytuły. Nic więc dziwnego, że z dnia na dzień pojawiają się coraz to nowsze zespoły, których celem jest zyskanie sławy i pieniędzy. Jednak tylko części z nich udaje się przetrwać próbę czasu. Taką drużyną jest ex-GF Gaming. Co jakiś czas słyszymy o ich mniejszych i większych sukcesach, lecz bez jakiegoś echa. Chłopaki przyćmieni są przez takie ekipy jak MeetYourMakers, czy Kiedyś Miałem Team. Niemal codziennie słyszymy o dramach z udziałem tych dwóch ostatnich, które skutecznie przeszkadzają w budowaniu społeczności wokół ex-GF. Mimo tych przeciwności losu chłopakom udaje się z dnia na dzień pokonywać kolejne bariery.

Ostatni występ pod banderą Team Mistral

Ostatni występ pod banderą Team Mistral podczas Best Lan 3 w Płocku

Zacznijmy jednak od początku. 20 maja polska organizacja GF-Gaming pozyskuje graczy Team Mistral, którzy w tamtym okresie zyskali uznanie w kraju i na świecie, po występie na LCS: Lille. Zajęli tam 3-4. miejsce, ulegając Team ALTERNATE. Jednak skład różnił się znacząco od tego, co możemy oglądać teraz. Nie należy jednak pomijać takich postaci jak Wolfz, czy MenQ, którzy przyczynili się do tego sukcesu. Zabrakło ich jednak w GF-Gaming, bo tuż przed podpisaniem nowych kontraktów odeszli z drużyny. Pierwotny skład wyglądał więc następująco: Elendix, DOBRYGRACZ PL, Jokiees, iNco i Jankos. Po niespełna miesiącu wspólnej gry podziękowano iNco, którego miejsce zajął Woolite. Ten od razu doskonale wkomponował się w koncepcję tego zespołu, idealnie uzupełniając się z Elendixem. Są jak dwa żywioły – ogień i woda. Od tego czasu zaczęli iść jak burza przez polskie i europejskie Go4LoLe. Wygrywali jeden za drugim, zarabiając przez same wakacje ponad 10 000 złotych! Można by stwierdzić, że to wcale nie dużo. Tyle w końcu wynosi pensja dla jednego zawodnika w największych organizacjach na świecie, jednak patrząc na nasze polskie podwórko i sytuację panującą w kraju, osiągnęli wiele. Tym bardziej, że przez ten okres dwóch miesięcy beztroski na scenie e-sportowej nie działo się nic ciekawego dla zespołów, które nie występują w League Championship Series. Niestety GF-Gaming musiało zmierzyć się z bardzo trudną decyzją. Tuż po wygraniu drugiej edycji Cracow Game Spot i zarobieniu 2 500 złotych, na niespodziewany krok zdecydował się midlaner – DobryGracz PL. Zawodnik 3 sierpnia postanowił odejść z powodów osobistych. Od tego czasu wystąpił gościnnie na kilku turniejach online, pomagając swoim doświadczeniem małym ekipom. Natomiast 10 sierpnia do zespołu postanowiła dołączyć jedna z gwiazd polskiej sceny League of Legends, posiadająca bardzo bogate CV – Kikis. Mało kto wie, że ten świetny top laner radzi sobie równie sprawnie na środkowej alei. Nie raz udowodnił, że jest wszechstronny, ale tutaj pokazał cały swój kunszt. Wyszło to na plus całej drużynie, bo szybko się w niej zaaklimatyzował.



 

5 września zawodnicy pożegnali się ze swoją organizacją. Motywów tej decyzji nie znamy. Byli w końcu bardzo dobrą drużyną. Ostatnimi czasy udało im się zakwalifikować do fazy eliminacji World Cyber Games 2013. W kuluarach mówiło się o jakimś konflikcie między zawodnikami a menadżerem. Jednak Elendix zdementował te plotki na swoim streamie, mówiąc: „to co się dzieje w drużynie, zostaje w drużynie”, ucinając wszelakie domysły. Możemy jednak przypuszczać, że chłopakom po prostu rośnie apetyt, a przykład Anexis pokazuje, że zagraniczne organizacje chcą inwestować w polskie talenty, czego chłopakom z ex-GF życzymy.

GF-Gaming wygrywa Cracow Game Spot 2013

GF-Gaming wygrywa Cracow Game Spot 2013

Jak będzie wyglądała przyszłość Elendixa i spółki? Jak na razie jestem spokojny o ich udział w finałach World Cyber Games 2013. Prawdopodobnie w finale zmierzą się z MeetYourMakers i to z nimi powalczą o wyjazd do Chin, a także tytuł najlepszej polskiej drużyny. Jeżeli wygrają, organizacja sama do nich przyjdzie. Kilka dni temu ograli KMT w finale ESL Euro Series 2:1, pokazując tym samym, że w Polsce nie ma na nich mocnych.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.