Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Free to Play – rynek przyszłości

Wielu ludzi obeznanych z branżą grową twierdzi, że kończy się era tradycyjnych modeli gier, a rozpoczyna się rewolucja, która być może zmieni cały nasz rynek. Bój między f2p, a płatnymi kluczami ciągle trwa, lecz szala zwycięstwa nie przechyla się na żadną ze stron.
Co czyni nieodpłatne produkcje tak atrakcyjnymi? Przede wszystkim cena, a raczej jej brak. Mnóstwo ludzi zaczyna przygodę z tytułem free to play, nie wiążąc z nim dłuższych planów. Choć wirtualna zabawa jest darmowa, twórcy potrafią nas zmanipulować, zmuszając nasze biedne portfele do przymusowej diety.

1. Jak dokładnie działa taki mechanizm ?

W grach powstał stosunkowo niedawno. Dopiero po ułatwieniu powszechnego dostępu do Internetu mógł się swobodnie rozwijać. Odnosząc się do historii ludzkości egzystuje on od początku handlu. Gdy narkoman zaczyna swoją niechlubną przygodę, jest częstowany prochami przez dilerów, którzy chcą go uzależnić. Po kilkukrotnym wykorzystaniu swojej działki, wcześniej używane środki nie dają mu już tej samej przyjemności jak na początku. Musi sięgnąć po silniejszy towar, za który musi już uiścić opłatę. Dilerzy zdobyli klienta. Choć na początku byli stratni, po wciągnięciu nieszczęśnika w swoją zasadzkę dorobili się nowego konsumenta. Podobnie działają mechanizmy f2p. Zaczyna się od ciekawości. Zagram raz, drugi, trzeci, dziesiąty. Cyfrowa rozrywka zaczyna wciągać coraz bardziej, aż przyjdzie dzień, gdy będziesz w stanie wydać kilkanaście a nawet kilkadziesiąt złotych, aby czerpać przyjemność z zakupu nowego skina. Zależnie od charakteru będzie to jednorazowy wydatek albo początek długiej drogi, usłanej wydatkami na zmianę kilku poruszających się pikseli.

2. Zalety/Wady Free to Play.



Wstęp artykułu wyjawił pierwszą tajemnicę sukcesu darmowych MMO. Kolejnym atutem są zwykle niskie wymagania. W każdej dziedzinie istnieją skrajności. W naszym przypadku to m.in. Metin2 czy LoL, które pójdą na większości przeciętnych, a nawet słabych komputerów. Istnieją też produkcje pokroju Planetside 2, których ogrom wymaga porządnego sprzętu do komfortowej zabawy. Znaczna część gier stawia na dobrą optymalizacje i możliwie najniższe wymagania, które skuszą większy odsetek graczy do wypróbowania ich produkcji. To niestety koniec ogólnych zalet f2p. Reszta zależy od gatunku, pomysłu i wykonania.
Jedyną wadą jest pay to win (płać by wygrać), czyli system płatności umożliwiający dostęp do opcji niedostępnych dla przeciętnych użytkowników. Może to być wzmocnienie broni, pet ulepszający statystyki czy niezwyciężona różdżka, przed którą pierzchają całe zastępy “szaraczków”. Z opresji ratują nas produkcje, w których wygrana zależy wyłącznie od umiejętności – są to głównie MOBA czy karcianki.

3. Pay to Play

Mechanizm podobny, choć z kilkoma znaczącymi różnicami. Polega na opłatach abonamentowych za korzystanie z produkcji MMO. Znajduje mniej zwolenników niż darmowe gry online. Zyski generowane poprzez comiesięczne wpłaty użytkowników całkowicie rekompensują różnice w liczbie graczy. Najlepiej to wyjaśnić na przykładzie: przychodząc do restauracji, kelner nigdy nie podejdzie i nie naleje ci wina. Zawsze da ci go skosztować. Po wyrażeniu zainteresowania zostawi butelkę i doliczy do rachunku. Tutaj jest podobnie. Część z gier posiada kilkunastodniowy, bezpłatny trial. Inne tytuły nie są tak hojne i momentalnie stajemy przed wyborem płatnej subskrypcji lub odpuszczeniem sobie przyjemności. Rzeczą, która na pewno odróżnia ten model jest dosyć hermetyczna oraz wyselekcjonowana grupa graczy, jako że osoby, które decydują się na regularne wydawanie pieniędzy chcą wyciągnąć maksimum korzyści z rozgrywki.

4. Kto wygra te wojnę?

Prawdopodobnie nikt. Pomimo rozwijającego się f2p i pełznącego za nim p2p (nie mylić z peer to peer), standardowy model buy to play (kup aby grać) będzie ciągle dumnie utrzymywał swoją pozycję na rynku. Są to niekonkurencyjne rynki, gdyż większość gier darmowych stanowią MMO. Przy b2p rozrywka odbywa się na single-player, gdzie multiplayer jest jedynie dodatkiem. Taki model jest przerywnikiem pomiędzy kolejnymi starciami na Fields of Justice i nie stanowi zagrożenia dla zapaleńców MMO, którzy już na dobre pogrążyli się w wieloosobowych produkcjach.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.