Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Czas na półfinały!

Pierwszy dzień przyniósł nam wiele emocji. Poznaliśmy obie pary półfinałowe i drużyny, które będą walczyć o gwarancje gry w następnym splicie. Dzisiaj czeka nas wiele emocji, jednak najpierw spójrzmy na drzewko turniejowe by lepiej zorientować się w obecnej sytuacji
pl



Fnatic vs Alliance - początek środa godz. 17.00

xpeke
Na początek mamy starcie gigantów. Alliance pomimo kiepskiego początku we wczorajszym meczu z Copenhagen Wolves podniosło się i wygrało ostatecznie starcie z wilkami 2-1. Bardzo dobrze wyglądał w tamtym meczu Froggen i Shook, głównie dzięki nim Alliance było w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Fnatic miało bardzo dużo czasu na przygotowanie się na to spotkanie i myślę, że wczorajsze spotkanie ćwierćfinałowe dało im dobry materiał do analizy. Drużyna Froggena wyglądała wtedy momentami niezbyt pewnie, szczególnie podczas lane swapów. Botlane Fnatic na przestrzeni sezonu regularnego bardzo dobrze rozgrywał sytuacje 2v1 i myślę, że będą próbowali to wymusić. Jednak, paradoksalnie może być to dobra wiadomość dla botlane’u Alliance, ponieważ tak chwalony przeze mnie Nyph nie miał wczoraj najlepszego dnia i nie wiem czy byłby gotów na starcie 2v2 z Rekklesem i YellOwStaRem. Jednak jak zawsze, Froggen bardzo dobrze wczoraj się spisywał. Stała, wysoka forma midlanera Alliance będzie oznaczała, że xPeke będzie miał z nim ciężką przeprawę. W ostatnim czasie Hiszpan miał słabszy okres. Był moim zdaniem najsłabszym ogniwem drużyny a gdy on nie czuje się pewnie to Fnatic nie wygląda tak przekonująco jak kiedyś. Jednak mimo wszystko moim zdaniem xPeke wciąż jest w stanie ścierać się jak równy z równym z Froggenem i wszystko będzie zależeć od junglerów. Cyanide po lekkim spadku formy w środku sezonu zbliżył się do dyspozycji jaką prezentował na początku splitu. Jest bardzo aktywny w early game i stara się stworzyć jak największą przewagę dla swoich kolegów z drużyny. Ma moim zdaniem jeszcze problem z decyzjami podczas late game’u , ale miał sporo czasu na poprawienie tego elementu gry. Myślę, że Fnatic nie pozwoli Froggenowi dostać Karthusa i będzie to jeden z obowiązkowych banów. Jestem ciekaw czy Wickd dostanie swoją ukochaną Irelię, ale nawet jeśli zostanie ona wyłączona z gry to nadal jest Ryze, którym wczoraj bardzo mi zaimponował. Ogólnie czeka nas świetne spotkanie, w którym nie ma faworyta. Szkoda, że będzie rozgrywane w formacie Bo3 a nie Bo5, ponieważ takie spotkań chcielibyśmy oglądać jak nawiecej.



SK Gaming vs Roccat - początek ok. godz. 19.00

sk
Kto by się spodziewał, że Polacy tak gładko pokonają Gambit Gaming. Roccat pokazał wczoraj świetne rotacje i pewność siebie dzięki, której nie dali nawet cienia szansy na zwycięstwo Rosjanom. Bardzo imponował mi wczoraj szczególnie Overpow, który grał niesamowicie skutecznie a zarazem bezpiecznie i swoją Orianną i Lulu zapewniał niezbędne wsparcie drużynie. Ponadto Xaxus wniósł się na wyżyny swoich umiejętności i swoją grą przyćmił kompletnie Dariena. Celavar mimo iż odstawał w farmie od Genji to jednak miał o wiele większy wpływ na grę niż Rosjanin. Pick Jinx to był strzał w dziesiątkę mimo iż grał nią bardzo mało podczas sezonu regularnego. Ogólnie bardzo dobrze rokującym faktem jest to, że nie było to zwycięstwo gdzie jeden czy dwóch graczy pociągnęło całą grę. Cała drużyna zapracowała na to i ciężko jest mi wyróżnić kogoś kto wczoraj odstawał poziomem od reszty. Teraz jednak Polacy muszą się skupić ponieważ przed sobą czeka ich moim zdaniem jeszcze cięższy mecz. SK Gaming od początku sezonu było nemezis Roccatu. Dopiero pod koniec splitu udało im się odnieść nad nimi pierwsze zwycięstwo. Zauważyłem, że główną przyczyną porażek była całkowita dominacja Svenskerena nad Jankosem. Polski jungler zwykle nie miał nic do powiedzenia w starciu z Duńczykiem, jego ganki były przewidywane i skutecznie kontrowane co zwykle kończyło się wysunięciem botlane’u SK na prowadzenie. Jeśli chodzi o midlane to wątpię byśmy zobaczyli tutaj emocje. Jesiz i Overpow są zwykle nastawieni na farmę i nie są znani ze swoich assassinów więc zobaczmy tutaj pewnie klasyczny farm lane. Myślę, że mecz rozstrzygnie się na bocie, ponieważ CandyPanda i nRated spisywali się rewelacyjnie przez większą część sezonu a Celaver/Vander pokazali wczoraj, że są w formie. Co do banów to myślę, że SK nie pozwoli Vanderowi dorwać Thresha po tym co wczoraj wyprawiał. Ponadto jestem ciekaw czy Jax nie zostanie podkradnięty przez frediego, ponieważ pokazywał już, że potrafi nim grać a Xaxus czuł się na nim bardzo komfortowo. Jesiz może również nie dostać swojej Nidalee, bo wątpie by Roccat chciał grać przeciwko (nie)sławnej kompozycji SK nastawionej na siege. Będzie to nie mniej emocjonujący mecz niż pierwszy dzisiaj zaplanowany. Gdyby nie styl w jakim Roccat wygrał z GG uważałbym, że większe szanse w tym starciu ma SK, ale teraz myślę, że będzie to bardzo wyrównane widowisko.





Mecz o piąte miejsce: Gambit Gaming vs Copenhagen Wolves - początek ok. godz. 22.00

darien
Gambit wczoraj zagrał tragicznie. Przegrali walkę o półfinał i by nie zaliczyć tego splitu jako kompletnej porażki muszą dzisiaj wygrać. Porażka w tym starciu spowoduje, że będą musieli się walczyć o utrzymanie miejsca w LCSie co dla drużyny z ich reputacją/historią byłoby bardziej niż upokarzające. CW wczoraj zaczęli bardzo dobrze przechytrzając Alliance w pierwszym meczu i bardzo dobrze wykorzystali błąd przeciwnika. W drugim meczu mieli szanse by dokończyć dzieło, ale niestety wróciły koszmary z sezonu regularnego i wilki zaliczyły standardowe throwa w mid-game. Co zabawne główną osobą, która się do tego przyczyniła był Forg1ven, który ostatnio tak narzekał na swoich kolegów z drużyny. Jednak CW mimo wszystko zaprezentowało się całkiem dobrze i myślę, że mają niemałe szanse z Gambitem. Rosjanie, nie mogli wczoraj dojść do głosu przez oba mecze będąc cały czas wyprzedzani o jeden krok przez Polaków. Myślę, że nie powinni tak eksperymentować z championami i wybrać takich, na których czuliby się najlepiej. Bardzo słabo zaprezentował się Darien, który praktycznie nie miał żadnego wpływu na grę. Ponadto, bardzo słabe mecze miał Diamond, który nie mógł wejść dobrze w żadne ze spotkań. Aby wygrać Rosjanie muszą moim zdaniem wrócić do starych sprawdzonych sposobów i egzekwować je z brutalną precyzją, ponieważ playoffy to nie miejsce na eksperymenty. Wilki natomiast muszą być skupione przez całe spotkanie, ponieważ widocznie rozluźniają się, tracą koncentrację i nie są w stanie dobrze oszacować swojej przewagi. Będzie to ciekawy, wyrównany mecz o przetrwanie, ponieważ po tym co zobaczyliśmy w EUCS to myślę, że nikt nie chce się spotkać z drużynami z trójki NiP, C9E i Denial.

 

A wy jak myślicie? Roccat ma szanse dostać się do finału? Swoje przemyślenia zostawcie w komentarzach.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.