Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Zderzenie losów#14: Ewakuacja


Rok 2019

Minęło parę miesięcy od wydarzenia, które zmieniło Ligę Legend na dobre.

 

W wyniku hakerskich ataków na Riot, podczas przenoszenia championów z serwera do specjalnego programu, który miał automatycznie naprawiać wszystkie niezgodności i udoskonalić wygląd bohaterów, nastąpiło przerzucenie postaci z gry do realnego świata. Rada wszystkich wtajemniczonych krajów podjęła decyzję o wyeliminowaniu przybyszów i zatarciu śladów. Jednak mimo utraconych mocy każdy z bohaterów League of Legends nadal stanowi poważne wyzwanie, w dodatku wielu z nich całkiem dobrze ułożyło sobie życie w ludzkim świecie, znikając grupie do zadań specjalnych z oczu.

warriorswallpaper4_thumb

 

 

Bez tytułu6765

 Spis treści:

Zderzenie losów#1: Rzeźnik Tryndamere wkracza do akcji!

Zderzenie losów#2: Rzeźnik Tryndamere wkracza do akcji!

Zderzenie losów#3: Ready to… Rumble!

Zderzenie losów#4: Podziemna bestia sieje postrach

Zderzenie losów#5: Strażnik czasu na warcie

Zderzenie losów#6: Aktorska pustka

Zderzenie losów#7: Demon śmierci szerzy wiarę

Zderzenie losów#8: Mission (Im)possible

Zderzenie losów#9: Gniew lasu

Zderzenie losów#10: Chaos

Zderzenie losów#11: Niegrzeczny kotek

Zderzenie losów#12: Dziki pościg

Zderzenie losów#13: Zderzenie światów

Zderzenie losów#14: Ewakuacja

Bez tytułu32

xinzhaoXin Zhao klapnął na starą, trzeszczącą kanapę i z zadowoleniem otworzył kolejną puszkę coli. Mieszkanie było obskurne, ale tanie. Przede  wszystkim właściciel nie udawał, że nie widzi dwumetrowego, fioletowego olbrzyma i podobnych rozmiarów zielonego gluta. Gospodarz był całkowicie ślepy i wystarczało mu tylko, że zapłata była na czas. Sześcioosobowa grupka musiała wcisnąć się do trzech pokoików, z których największy służył drmundoDr Mundo oraz zacZacowi. Słońce grzało niemiłosiernie. Wiatraczek terkotał jak oszalały, produkując więcej ciepła ze swego rozgrzanego silniczka, niż dostarczając chłodu. fioraFiora siedziała sfrustrowana na prostym łóżku, które teraz głównie służyło za sofę. talonTalon ostrożnie przysunął się bliżej towarzyszki. W ostatnich dniach coraz częściej zdarzało mu się patrzyć na fiora rozmarzonym wzrokiem. Mnóstwo wolnego czasu i brak jakiejkolwiek rozrywki sprawiał, że wszyscy umierali z nudów. No, prawie wszyscy. Z sąsiedniego pokoju rozległ się głośny trzask.

drmundoDr Mundo: Mundo wygrać!

Talon zerknął przez próg do pomieszczenia, gdzie jeszcze przed chwilą olbrzym i galaretowaty mutant siłowali się na ręce. Na podłodze leżał roztrzaskany stół na którym do niedawna toczyły się zapasy.

Talon: Kolejny stół. Brawo doktorku. Właściciel nas powiesi.

Z sąsiedniego pokoju dobiegł leniwy głos xinzhaoXina.

xinzhaoXin Zhao: Właściciel jest ślepy. Możesz mu zamiast czynszu wepchnąć papierowe wycinanki, a i tak się nie zorientuje.

Kolejny raz rozległ się „pssst” otwieranej puszki. fioraFiora, którą bezczynność doprowadzał do szału, wstała naburmuszona.

fioraFiora: Szlag by to trafił! Długo tu jeszcze mamy siedzieć? Ukrywamy się jak tchórze!

xinzhaoXin Zhao: Nie przynudzaj… Rozmawialiśmy już o tym setki razy. Może i siedzimy tu jak tchórze. Ale żywi tchórze. Przecież wiesz, że po tej masakrze wyznaczono nagrodę za jakiekolwiek informację o nas! W dodatku wzmożono patrole policyjne, a każde lotnisko i port na tej przeklętej wyspie jest poddawane szczegółowej kontroli! Jeśli masz jakiś plan, w którym wszyscy szczęśliwie wydostaniemy się z Japonii, to mów śmiało.

Wojowniczka oklapła z powrotem na siedzisko i westchnęła głośno. talonTalon zajął ponownie miejsce przy jej boku, nieustannie na nią zerkając. Nabuzowana fioraFiora spiorunowała adoratora wzrokiem, a ten odsunął się jak rażony gromem. Niezręczną sytuację przerwał dzwonek do drzwi. Cień ostrza wstał gwałtownie i otworzył. Uśmiechnął się natychmiast, widząc ślepego gospodarza.

talonTalon: Pomylił pan drzwi? Czynsz dopiero za dwa tygodnie.

Gospodarz, odziany w długą szarawą tunikę i zasłaniający prawie całą twarz stożkowaty kapelusz, wszedł do środka, stukając wkoło swoją białą laską i zupełnie nie zwracając uwagi na durnowate przycinki talonTalona w stylu „Jak pan widzi bądź nie, całkiem tu czysto”. Gdy ślepiec doszedł mniej więcej do połowy pomieszczenia, obrócił się w kierunku, teraz już stojących, bohaterów i rzekł.

Gospodarz: Przyszedłem was ostrzec.

Po tych słowach zrobił dość szybki, jak na tak starego i ślepego człowieka, zwrot w tył i ruszył ku wyjściu. Nie doszedł do drzwi, gdy pobliska szyba rozprysła się z brzdękiem. W deszczu odłamków wlatywał do pomieszczenia uzbrojony komandos. Kolejne sceny odegrały się w mgnieniu oka. Tak szybko, że mało kto zdążyłby zarejestrować, co się stało. fioraFiora rzuciła się po swój miecz, który leżał w spokoju pod łóżkiem. talonTalon stanął jak wryty. xinzhaoXin Zhao ścisnął odruchowo trzymaną puszkę coli, która wylała mu się na ubranie. Jedyną osobą, która LeeSin_Splash_01zareagowała natychmiast był gospodarz. Obrót o sto osiemdziesiąt stopni, przejście z dwóch, na jedną nogę, gwałtowny rozmach i potężny wykop prosto w klatkę piersiową przybyłego żołnierza. Komandos, przywiązany stalową linką oddalił się w powietrzu od budynku, jęcząc i trzymając się oburącz za zmiażdżone żebra, jednak zaraz z powrotem nabrał prędkości i zanim się ktokolwiek obejrzał, mknął ponownie w kierunku okna. „Zniedołężniały” gospodarz, który okazał się być brutalnym i zabójczo szybkim wojownikiem, wysunął swoją białą laskę, celując w odsłoniętą szyję zbliżającego się żołnierza. Przerażony żołnierz widział już śmierć przed oczami, jednak gdy centymetry dzieliły go od niekonwencjonalnej broni, ta nagle zniknęła za framugą. leesinLee Sin pochwycił komandosa za kołnierz. Szybkim ruchem zdjął mu przytroczony karabin i odciął linkę asekuracyjną. Wszyscy bohaterowie stali z opuszczonymi szczękami, zupełnie nie mając pojęcia, co się właśnie stało. Tylko drmundoMundo, wyjrzawszy przez okno, machał z uśmiechem rozbitemu dwa piętra niżej żołnierzowi.

leesinLee Sin: Nie traćmy ani chwili. Musimy ruszać.

Ton jego głosu dobitnie wskazywał na to, kto tu teraz dowodzi. Nikt jednak nie zdążył zadać jakiegokolwiek pytania, bo wnet rozległ się huk karabinów maszynowych.



leesinLee Sin: Padnij!0002N75DNBM61OCN-C116-F4

Komenda była całkowicie zbyteczna, bo wszyscy leżeli już z twarzami przy ziemi.

leesinLee Sin: Czołgać się do wyjścia! Ruchy!

Z małej komórki w kącie pokoju wyleciał heimerdingerHeimerdinger z plecakiem prawie dwa raz większym od niego. Doleciał do okien i rozstawił jakiś okrągły stojak emitujący dziwną poświatę.

heimerdingerHeimerdinger: Poczuj moc mych wynalazków!

Kule ze zgrzytem zatrzymywały się na niewidocznej powłoce, która otaczała wnętrze pomieszczenia. Bohaterowie zbiegali już po schodach w kierunku tylnego wyjścia. Przez okna do pokoju wdarli się kolejni żołnierze, jednak przy wejściu zderzali się z niewidzialną tarczą.

Uciekający bohaterowie usłyszeli ciche krzyki zza pleców.

heimerdingerHeimerdinger: Jeszcze ja! Czekajcie na mnie!

drmundoMundo, po rozkazie talonTalona, zawrócił się i zarzucił sobie wynalazcę na ramiona. Biegli przez niezliczoną ilość brudnych zaułków i ciemnych zakamarków. leesinLee Sin nieomylnie wskazywał im drogę, nie wahając się przy wyborze drogi ani przez chwilę. W końcu stanęli w niemrawym zaułku otoczonym zewsząd szarym cementem bloków.

heimerdingerHeimerdinger: Tak teraz myślę, że chyba zostawiłem wąskostrombulator na gazie.TOPIX IRAQ

Daleko za plecami bohaterów rozległ się potężny wybuch.

heimerdingerHeimerdinger: Czyli zostawiłem. Heh, przynajmniej ślady się zatarły.

Reszta drużyny krytycznie spojrzała na małego destruktora.

heimerdingerHeimerdinger: No co? Wypadki przy pracy się zdarzają!

Gdy ochłonęli po morderczej ucieczce, leesinLee Sin zabrał głos.

leesinLee Sin: Wiem jak wam pomóc. Wybaczcie, że na początku nie ujawniłem mojej tożsamości, ale czasy są niepewne i nie wiadomo kto jest wrogiem a kto przyjacielem.

talonTalon: Trzeba Ci przyznać, że nieźle się ukrywałeś. W życiu bym Cię nie poznał. Ekhem, mam nadzieję, że wybaczysz mi moje małostkowe żarciki o Twojej ślepocie.

leesinLee Sin: Mniejsza o to. Mamy misję do wykonania. Słuchajcie uważnie. Musimy dostać się w góry Akaishi, tam znajdziemy naszego wspólnego przyjaciela, który pomoże nam skontaktować się z kolejnym naszym przyjacielem, który z kolei przeniesie nas z Japonii.

xinzhaoXin Zhao: Dosyć to zawiłe. Rozumiem, że imiona naszych przyjaciół na razie muszą pozostać zatajone. Chciałem Ci tylko zwrócić uwagę na to, iż cała strefa powietrzna jest patrolowana i nawet jeśli ten ktoś, kto chce nam pomóc, ma jakiś prywatny samolot, to są bardzo małe szanse na ucieczkę.

Jakby na potwierdzenie słów Seneszala Demacii nad głowami bohaterów przeleciał myśliwiec.

leesinLee Sin: Nikt nie mówił o przelocie.

fioraFiora: Porty i wody nadbrzeżne też pozostają pod kontrolą wojsk.

leesinLee Sin: O pływaniu też nic nie wspominałem.

talonTalon: W takim razie jakim cudem chcesz się stąd wydostać?!

leesinLee Sin: No właśnie. Cudem…

THE END C.D.N.

Cytaty bohaterów:

Nie przynudzaj...xinzhaoXin Zhao, atak,

Nie trać ani chwilileesinLee Sin, ruch,

Poczuj moc mych wynalazków!heimerdingerHeimerdinger, przy użyciu heimerdingerrqDziałka H-28G Apex,

Tak teraz myślę, że chyba zostawiłem wąskostrombulator na gazieheimerdingerHeimerdinger, ruch.

 

Spis bohaterów:

Bohaterowie martwi:   reksaiRek’Sai, tristanaTristana,     

Bohaterowie o nieznanej przynależności:  gravesGraves, luluLulu, warwickWarwick, maokaiMaokai, rengarRengar, twistedfate Twisted Fate, braumBraum, sejuaniSejuani, leesinLee Sin,

Drużyna: talonTalon, fioraFiora, tryndamereTryndamere, aniviaAnivia, heimerdingerHeimerdinger, rumbleRumble, drmundoDr Mundo,

Organizacja powstrzymania Ratha: zileanZilean, xinzhaoXin Zhao, zacZac, 

Sojusznicy Ratha: viktorViktor, xerathXerath, ziggsZiggs, velkozVel’Koz,

Bohaterowie współpracujący z rządem: chogathCho’Gath,

Tajna organizacja 'Elegancka śmierć': aatrox Aatrox, twitchTwitch, jayce Jayce,  <?> .

Ps: Jak zwykle zachęcam do podawania pomysłów na dalszy rozwój serii 🙂 Wie już ktoś może jakim sposobem Lee Sin chce ewakuować Drużynę z wyspy? 😉

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.