Kirby
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Wśród staroci – Kirby’s Adventure



Kirby w polsce nie jest kojarzony przez zbyt wielu graczy. Ci, którzy go rozpoznają zawdzięczają to najprawdopodobniej serii Super Smash Bros. Trzeba przyznać, że jest to nieco dziwne, gdyż jest on jedna z najpopularniejszych postaci Nintendo. To prawda, nie dorównuje on może Mario, jednak jest on postacią pod niektórymi względami ciekawszą niż hydraulik, co postaram się udowodnić tym krótkim opisem gry Kirby’s Arventure.
Image and video hosting by TinyPic
Kirby’s Adventure to druga z serii gra z tym sympatycznym, różowym stworkiem i zarazem pierwszą, która została wydana na NES/Famicon. Trzeba przyznać, ze fabuła gry nie odstaje zbytnio od obecnych standardów. Największy wróg Kirbiego – zły król Dedede ukradł i połamał na kawałki różdżkę snów, bez której wszystkie stworzenia z krainy zwanej dreamland nie są w stanie śnić. Kirby wyrusza więc by ową różdżkę odzyskać. Tak, fabuła niewątpliwie jest banalna, jednak czego można oczekiwać od gry z 1992 roku? Przygody Kirbiego nadrabiają jednak niesamowitym gameplayem, na który składa się parę istotnych rzeczy.

Bohater

Kirby jest niebywale wręcz oryginalnym bohaterem dysponującym umiejętnościami, których nie posiadał nikt przed nim. Najważniejsza  umiejętność to pochłanianie mocy przeciwników. Kirby potrafi wciągnąć przeciwnika niczym odkurzacz o olbrzymiej mocy. Jest przy tym w stanie połknąć nieszczęśnika i przejąć jego moc. A jest co przejmować – lasery, ogień, kolce, zamiana w kamień, oponę wyścigową, piłkę, ufo. Nie jest to nawet połowa wzmocnień, które nasz różowy protagonista może zdobyć. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na 1 moc – miotane ostrza, które do złudzenia przypominają bumerang Gnara. Podobnie jak jeden z nowszych nabytków Ligi Kirby miota ostrzem, które do niego wraca, a gdy go nie złapie, te leci gdzieś daleko w przestrzeń za nim. Uderzające podobieństwo, czyż nie? Nie są to jednak jedyne wyjątkowe umiejętności, które nasz bohater posiada. Zamiast przejmować moc jednego ze spotkanych niemilców, może go wypluć tworząc spore zagrożenie dla towarzyszy “wyplówka”. Oprócz tego Kirby potrafi wciągnąć powietrze, nadąć się i latać niczym balonik. Takiego arsenału nie posiadał chyba nikt przed ani po nim. Image and video hosting by TinyPic

Przeciwnicy

Rywale naszego różowego stworka są przeróżni i jest ich cała masa, poczynając od szeregowych przeciwników, przez minibossów, aż po głównych przeciwników, których spotkamy na końcu każdej z 7 krain. Już na pierwszy rzut oka widać jaką umiejętnością obdarzy nas rywal, którego zjemy, co sporo nam ułatwia.

Minigry

Co prawda w grze nie znajdziemy wiele minigier, lecz jest ich dość, by zapewnić miłą odskocznię od przechodzenia kolejnych poziomów. Szkoda tylko, że do każdej można podejść tylko raz, po czym drzwi prowadzące do niej się zamkną. W repertuarze mamy hak wyciągający zabawki, podobny do tych spotykanych w salonach gier, pojedynek rewolwerowców w samo południe oraz łapanie w bezdenną paszczę Kirbiego jajek, pomiędzy którymi mogą znaleźć się niebezpieczne dla nas bomby.
Grafika jest bardzo miła dla oka i jak na system pod który została stworzona jest dość bardzo szczegółowa. Aż miło spojrzeć na Kirbiego z wydętymi policzkami, gdy ten zmienia się w balonik. Podobnie ma się sprawa z dźwiękiem, który został bardzo dobre dobrany i pomimo tego, że format audio jest bardzo przestarzały, to odgłosy jak i muzyka są wciąż na tyle dobre, że wciąż słucha się ich z uśmiechem. Mógłbym jeszcze powypisywać sporo na temat tej gry, jednak nie ma to sensu, bo prawdopodobnie zamęczyłbym Was ilością mojej pisaniny. Poza tym jeśli to co napisałem nie przekonało Was, że Kirby jest równie ciekawym, jeśli nie ciekawszym bohaterem niż Mario, to więcej tekstu również nie sprawi, że zmienicie zdanie. Z kolei co do samej gry, to polecam ją każdemu fanowi platformówek i tym, którzy stęsknili się za starym, dobrym NESem.

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.