zed
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Upadek asasynów na profesjonalnej scenie

Był taki okres na scenie League of Legends, kiedy zwykłe chodzenie po Summoner’s Rift nie mogło obejść się bez kary. Jeśli twoja postać posiadała przydomek „carry,” każda sekunda, w której nie byłeś pilnowany mogła skutkować tym, że ostrze zostałoby przyłożone ci do gardła. Jedno dobre combo w odpowiednim czasie albo poprawnie wykonana walka przez dręczącego Zeda czy Fizza mogła usunąć każdego, kto znajdował się na liście osób do zlikwidowania.

W przeszłości były dni, kiedy asasyni rządzili na Summoner’s Rift, a wszelkiego rodzaju carry chowali się przed nimi w przerażeniu. Teraz mamy tanków w przeważającej ilości pozycji na mapie, a w związku z tym asasyni muszą wziąć pod uwagę większą ilość CC zanim zdecydują się przeprowadzić próbę zabójstwa. Wraz z ostatnimi zmianami w mecie (bruiserzy decydujący się wybrać Smite’a na topa i budujący Cinderhulka, zwiększenie popularności tankowatych junglerów), cisi burstujący zabójcy muszą teraz pokonać wiele przeszkód zanim zadadzą śmiertelną ranę jakiemukolwiek celowi. Nicolaj „Incarnati0n Jensen zgadza się, że asasyni widzieli już lepsze czasy.

Myślę, że asasyni znajdują się obecnie w dość dziwnym położeniu. Nie są oni najmocniejszymi postaciami, ponieważ zwyczajnie jest zbyt dużo tanków. Głównym zadaniem asasyna jest oczywiście zabicie kogoś, a teraz za bardzo nie da się tego skutecznie robić.

Dodatkowa ochrona zapewniana przez takie popularne postacie jak Sion czy Sejuani bardzo utrudnia życie asasynom w grze 5v5. Wielu zabójców próbuje wskoczyć bardzo głęboko w szeregi przeciwnej drużny, by zabić jej ważnego członka, jednak tylko nielicznym udaje się przeżyć. Często są oni powstrzymywani przy użyciu crowd control i wyeliminowani zanim uda im się wypełnić swoją misję.

LIGA BEZ CIENI

Asasyni mają jeden cel: zburstować przeciwnego carry zanim ten zdąży w ogóle zareagować. W przeszłości ta taktyka była zawsze dostępna i wtedy liczyło się tylko to, której drużyny asasyn będzie snowballował się mocniej po fazie lane’owania i który będzie roamował bardziej efektywnie. Ale teraz tanki posiadające wystarczającą ilość CC, by powstrzymać przeciętnego asasyna coraz częściej idą na mida, a do tego należy wspomnieć o bardzo wytrzymałych postaciach z topa i jungli. Nadal możliwe jest poprawne użycie asasyna, jednak w takiej sytuacji będzie spoczywać na tobie bardzo duża presja, by wyeliminować swój cel zanim zostaniesz doprowadzony do śmierci przez CC trzech tanków.

Nawet Heo „PawN” Won-seok, gracz znany właśnie z grania asasynami, zdaje sobie sprawę, że obecna meta nie faworyzuje jego stylu gry.

Patrząc na obecny patch i metę myślę, że jeśli chodzi o postacie na środkową aleję, to postacie, które lepiej farmią lepiej spisują się obecnie, kiedy dojdzie do team fightu.

Incarnati0n podziela taki punkt widzenia:

Jeśli asasyni nie wygrają swojej linii, to znacznie stracą na ważności w późniejszych fazach gry i inne postacie zwyczajnie będą się lepiej skalować, zwłaszcza w obecnej mecie tanków, kiedy nie możesz tak naprawdę nikogo zabić. W takiej sytuacji nie ma zbyt wielu rzeczy które możesz zrobić.

Obecna meta faworyzuje kompozycje nastawione na mocne team fighty 5v5. Dzieje się tak dzięki możliwości użycia teleportu od tankownego bruisera na górnej alei, doprowadzaniu do dłuższych walk, by zdobyć objectivy, powers spike’om w mid-late game, które umożliwiają kontrolowanie niektórych aspektów meczy. W takiej sytuacji ufanie możliwościom snowballu w fazie lane’owania jest zwyczajnie zbyt kosztowne, kiedy gra nie potoczy się po naszej myśli.



Użycie magów takich jak Ziggs czy Orianna, którzy dzięki ciągłemu poke’owi, dodatkowemu CC na środkowej alei i możliwości bezpiecznego farmienia, mają zapewniony dobry mid-game. Asasyni na linii muszą zdobywać kille, kiedy tylko jest to możliwe, nawet jeśli oznacza to, że w jakiś sposób im to zaszkodzi. Muszą ciągle używać presji, by zasiać strach w sercach wrogów. Plan z dużym ryzykiem i dużą nagrodą, jeśli wykonamy go poprawnie, jest świetną sprawą, jednak kiedy mówimy o profesjonalnych meczach, w których stawka jest wysoka, lepiej zdecydować się na bezpieczniejsze rozwiązanie.

Z Cinderhulkiem jungla zazwyczaj zarezerwowana jest dla tanków skupiających się na mocnym CC i takie postacie w większości przypadków są w stanie wywrzeć presję na określonych liniach już we wczesnej fazie gry, co może skutecznie pokrzyżować plany asasynów, by zdobyć w tej fazie gry przewagę. W tym momencie nie da się poprawnie dodać asasyna do naszego teamu bez budowania całej kompozycji wokół niego. Na ten temat PawN wypowiada się w następujący sposób:

Wydaje mi się, że w obecnym patchu asasyni nie są dobrzy w team fightach. Oni mogą grać tylko w taktykach nastawionych w pełni na split push lub w taktyce split pushu 1-3-1.

“MUSISZ BYĆ CIERPLIWY…”

Mimo odrodzenia się mety tanków i mocnej kontroli wczesnych faz gier w wykonaniu takich junglerów jak Nunu czy Gragas, Incarnati0n twierdzi, że nadal jest nadzieja dla tych, którzy czają się w cieniu. Jeśli asasynowi uda się zdobyć przewagę nawet przeciwko drużynie, która będzie chciała go powstrzymać, to nadal może on odgrywać ważną rolę w grze. W takiej sytuacji przeciwnicy nie będą chcieli zbyt mocno pushować, gdyż będą bali się pozostawić asasynowi wybór ofiary w innych częściach mapy. Ostatecznie presja związana z możliwością zabicia przeciwnika przez asasyna daje twojej drużynie kontrolę nad mapą.

Musisz po prostu być cierpliwy. Po prostu musisz nie wchodzić bezmyślnie w środek przeciwnego teamu i poczekać aż inni gracze z twojej drużyny zaatakują jako pierwsi. Nie powinieneś też engage’ować przy użyciu swojego ulta. Jeśli grasz Zedem powinieneś najpierw spróbować przedostać się na miejsce przy pomocy W i zadać najpierw jakieś obrażenia. Użyj swoich spelli. Użyj wszystkich swoich skilli zanim wykorzystasz ulta do zabicia kogoś. Musisz po prostu być cierpliwy, bo tak naprawdę nie możesz zabić tanków.

Bycie cierpliwym jest kluczem do efektywnego grania asasynami. Używanie poke’a, który posiadasz jest dobrym środkiem do upewnienia się, że gdy nadejdzie pora będziesz w stanie w mgnieniu oka kogoś zabić. Mając to na uwadze, Incarnati0n preferuje niektórych asasynów nad innymi z powodu ich możliwości ucieczki z niebezpiecznych sytuacji.

Zed jest w porządku, zwłaszcza kiedy zdobędziesz już swoje przedmioty. Myślę, że również Fizz jest obecnie całkiem ok. Po prostu musisz przetrwać jego słabszą fazę lane’owania. Jeśli zbudujesz maksymalną liczbę CDR myślę, że stanie się on naprawdę dobry, jako że jest on wtedy bardzo mobilny i tak naprawdę nie może zginąć, po prostu pamiętaj, żeby próbować zabijać squishy przeciwników.

Nawet jeśli chodzi o asasynów, którzy mogą działać w obecnej mecie, to nowy mid laner Cloud 9 nie może uzasadnić ich wyboru na niektóre popularne ostatnio picki na solo liniach

Na pewno nie wziąłbym asasyna na Cho’Gatha czy Urgota.

Oba picki są zwyczajnie zbyt tankowne, by móc je skutecznie wyeliminować, a w dodatku mają one kity, które skutecznie mogą cię powstrzymać. Próba zabójstwa? Nie ma nic smaczniejszego od uciszonego asasyna, na którym użyliśmy Feasta.

Czy myślicie, że asasyni ponownie pojawią się w najważniejszych meczach wraz z tym, że na serwerach live pojawiają się nowe patche i meta Cinderhulka powoli odchodzi? Jeśli lubicie w mgnieniu oka pozbawiać życia przeciwnego carry, jaki jest wasz ulubiony asasyn i w jaki sposób pokonalibyście przeszkody tworzone przez tanków na Summoner’s Rift?

 

źródło: http://eune.lolesports.com/articles/fall-assassins-pro-play

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.