runners-high
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Speedrun – walka z rakiem i moja krótka historia

Witam serdecznie. Tutaj ponownie Kaadzik i przedstawiam Wam zapowiadaną tydzień temu drugą część mini-bloga o speedrunningu. Tym razem opowiem trochę o charytatywnej stronie tego zjawiska, a także przedstawię swoje przygody z szybkim przechodzeniem gier.

Jeśli ominął Cię pierwszy wpis, w którym zapoznałem was ze speedrunem i jego podstawami, to zapraszam do lektury tutaj: Speedrun – co i jak?

Speedrun leczy raka?

games-done-quickPierwszy raz na poważnie ze speedrunningiem zetknąłem się w zeszłym roku. Przeglądałem wówczas twitch.tv w celu znalezienia jakiegoś fajnego strumyka i na stronie głównej moją uwagę przyciągnął kanał GamesDoneQuick. Jak się później okazało – jest to kilkudniowy maraton speedrunów, podczas którego zbiera się pieniądze, przeznaczane później na cele charytatywne. Ludzie z całego świata (których zgłoszenia zostaną zaakceptowane) zjeżdżają się w jedno miejsce, aby na żywo po kolei prezentować swoje umiejętności przy wybranych przez siebie tytułach wraz z komentowaniem swoich poczynań. Impreza ta liczy sobie już 5 lat, a obecnie odbywa się dwa razy w roku – zimą (Awesome Games Done Quick) i latem (Summer Games Done Quick). Pierwszy event przekazuje pieniądze fundacji skupiającej się na zapobieganiu i walce z rakiem, a drugi fundacji udzielającej pomocy medycznej najbiedniejszym i najbardziej potrzebującym (głównie w Afryce). Niedawno skończyło się SGDQ 2015, na którym różnych tytułów i trybów gry było około 160, a zebrana kwota to dokładnie 1,233,844 dolary i 10 centów (rekord nie został pobity – wynosi on 1,576,085 dolarów). Akcja ta z roku na rok zbiera coraz szerszą widownię i dzięki niej speedrunning zyskuje na popularności. Przedstawienie tej formy przechodzenia gier odbywa się w bardzo przystępny sposób, dzięki czemu ktoś zupełnie nowy w temacie może się tym zainteresować, a osoba nieco bardziej obeznana może zobaczyć więcej ciekawych produkcji wraz z jej taktykami i sztuczkami. Następny event to AGDQ 2016, który odbędzie się w styczniu i serdecznie na niego zapraszam.

Historia pewnej podróży

Jak napisałem na początku akapitu wyżej, moim pierwszym kontaktem ze speedrunningiem było GDQ. Strasznie spodobała mi się ta inicjatywa, więc sporo czasu spędziłem na oglądaniu SGDQ 2014, czerpiąc z tego sporo uciechy. Pomyślałem, że fajnie byłoby się czymś takim zająć, lecz niestety nie mogłem znaleźć żadnej gry dla siebie, a znając moje umiejętności i tak pewnie bym sobie w tym radził średnio. Potem nastąpił okres przerwy, który trwał aż do AGDQ 2015. Ponownie wspierałem tę imprezę na żywo, będąc tym jednym dodatkowym widzem i ponownie się ubawiłem. Niedługo po akcji postanowiłem poszukać w odmętach youtube’a powtórek z lat ubiegłych, aby sprawdzić inne ciekawe produkcje kończone w ten sposób. Od tamtego momentu raz na jakiś czas mam ochotę taki filmik obejrzeć, pośmiać się i nadziwować z niesamowitych trików. Pewnego razu, sprawdzając, czy któraś z moich ulubionych gier jest speedrunowana, znalazłem w końcu to, czym mógłbym się zająć, czyli…

Bioshock Infinite



Bioshock-infinite

Jedna z lepszych fabuł, jakie miałem okazję spotkać w grach. Pomieszanie fikcji z prawdziwymi elementami historii Ameryki, świat osadzony w teokratycznej, „doskonałej” antyutopii, pełnej rasizmu i niedorzeczności, wyraziści i żywi protagoniści, a to wszystko posypane narracją pełną zwrotów akcji i zawiłości, które skłaniają do refleksji i satysfakcjonują gracza.

Tytuł ten miałem okazję kilkukrotnie ograć i się w niego zagłębić jeszcze przed poznaniem speedrunningu i już wtedy opanowałem sporo ciekawostek, nawiązań i easter eggów w nim umieszczonych. Teraz, kiedy mam okazję wrócić do niego z diametralnie inną perspektywą, pozwala mi to na zdobycie jeszcze większej wiedzy na temat dzieła Irrational Games. Z początku robiłem „glitchless” runy, czyli robione tak, jak twórcy przykazali (bez większego wykorzystywania mechanik gry na swoją korzyść), jednak niedawno stwierdziłem, że ten typ przechodzenia jest strasznie niepopularny w gronie speedrunnerów, więc przerzuciłem się na ten „normalniejszy”, czyli any%. Po ostatnim mini-blogu padło pytanie, czy streamuję swoje speedruny. Odpowiedź brzmi: na razie nie, z kilku prostych powodów:
– jak przed chwilą wspomniałem, przerzuciłem się na any% stosunkowo niedawno i jeszcze nie opanowałem w pełni wszystkich taktyk, choć niewiele mi już brakuje
– uważam, że podczas tego typu live ważna jest komunikacja z czatem, która będzie dla mnie utrudniona z powodu chwilowego braku dwóch monitorów (ale od biedy mógłbym coś załatwić/pożyczyć)
– niektóre sztuczki wymagają FPS na poziomie 150-200 i nie wiem, jak bardzo program do strumykowania obniży mi płynność rozgrywki
– i najważniejsze: nie wiem, czy ktokolwiek byłby zainteresowany oglądaniem moich wyczynów, bo ja kompletnie nie skupiam się na biciu rekordów czasowych, tylko na dostarczeniu rozrywki sobie i innym dzięki trikom oraz wspomnianym ciekawostkom z gry

Mowa kończąca i podsumowanie

speedrunPowtórzę po raz kolejny – lubię speedrunnig za to, że pozwala on na pokazanie ogromnej wiedzy i umiejętności gracza związanych z danym tytułem. Ci pasjonaci spędzili gimbazyliony godzin przy danych grach, a pomimo tego potrafią czerpać z nich radość, przekazując ją także widowni. Ilość pracy włożona w to, aby po niemożliwym do wykonania skoku trzy osoby pomyślały „wow”, naprawdę zasługuje na podziw i uznanie.

Mam nadzieję, że ani jeden, ani drugi wpis nie zanudził Was na śmierć. Napiszę dokładnie to samo, co tydzień temu: „znając mnie, to pewnie coś pominąłem albo wytłumaczyłem niezrozumiale. Jeśli więc macie do mnie jakieś pytania, zadawajcie je śmiało w komentarzach.” Dziękuję za poświęcony czas i jeżeli z Was wszystkich speedrunami zainteresuje się tylko jedna nowa osoba, to będzie to dla mnie ogromny sukces. Co myślicie o inicjatywie GDQ? Graliście może w Bioshick Infinite? Powinienem zacząć robić z tego live? Odpowiedzi na te oraz wiele innych pytań również piszcie poniżej :)

Mini-blog jest formą, w której przedstawiamy treści nie zawsze związane z League of Legends - często są to wpisy, w których poruszamy ważne kwestie społecznościowe bądź dzielimy się informacjami na temat innych gier. Dział zawierający wszystkie mini-blogi znajdziesz na stronie głównej tuż pod działem YouTube lub bezpośrednio pod adresem http://how2win.pl/category/mini-blog/.

Jeśli także chcesz dołączyć do grona twórców Mini-blogów – zapraszamy serdecznie do skorzystania z formularza dodawania wpisu.

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.