login
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Skandal na Mistrzostwach Świata

Podczas trwających już od jakiegoś czasu Mistrzostw Świata bieżącego sezonu League of Legends doszło do dość nieprzyjemnego incydentu, który odbił się szerokim echem zwłaszcza wśród azjatyckich fanów. O co dokładnie chodzi?

Otóż przed jednym z meczów na wspomnianej imprezie były, chiński profesjonalny zawodnik występujący w przeszłości między innymi w barwach takich drużyn jak Invictus Gaming, OMG, Royal Club – Pak Kan „Tabe” Wong, który został zaproszony przez Riot do studia, ujawnił niektóre założenia taktyki chińskiego iG, które to miał zdobyć w rozmowie z trenerem tego zespołu. Całe zdarzenie możecie zobaczyć między innymi na zamieszczonym poniżej materiale wideo:

Dość szybko okazało się, że ujawnione przez niego założenia faktycznie są prawdziwe, a gracze Invictus Gaming faktycznie zdecydowali się skorzystać przynajmniej z części zdradzonych picków. Całe wydarzenie bardzo szybko wywołało gwałtowną reakcję ze strony zarówno osób zaangażowanych w chińską scenę League of Legends jak i zwykłych widzów z tamtego regionu, a sam Tabe został za swoje zachowanie okrzyknięty zdrajcą. Dodatkowo samo zachowanie chińskiego castera było o tyle niedopuszczalne iż sam przeciek nie mógł powstać w sposób przypadkowy, a na podstawie analizy zamieszczonego wyżej materiału wideo widać, że Wong doskonale zdawał sobie sprawę z tego co robi (wskazywać może na to między innymi fakt iż pozostali casterzy chcieli w pewnym momencie przerwać jego wypowiedź, a mimo to Tabe chciał ujawnić kolejne szczegóły taktyki iG).

Nie jest to zresztą pierwszy raz kiedy podpadł on chińskiemu community League of Legends, gdyż jak się okazuje mimo faktu iż dotychczas na zachodzie cieszył się on w miarę dobrą reputacją, w jego ojczyźnie już od jakiegoś czasu zarzucano mu nielojalność czy niewiarygodność. Taki stan rzeczy spowodowany był kilkoma różnymi incydentami. Wszystko zaczęło się jeszcze w 2012 roku kiedy to wokół chińskiego OMG wybuchła drama w efekcie, której Tabe wraz z Punem Waiem „Wh1t3zZ” Lo opuścili szeregi tego teamu – w sprawie tej chodziło głównie o fakt iż wspomniani zawodnicy chcieli mieszkać w Gaming House wraz ze swoimi dziewczynami zajmując przy tym najlepsze pokoje i zmuszając przy tym pozostałych graczy do zajęcia pokoi o dość niskim standardzie, a w dodatku samemu Wh1t3zZowi zarzucane były wtedy problemy z nastawieniem i stosowaniem się do wyznaczonego terminarzu treningu.



Tabe został przedstawiony w znacznie gorszym świetle w kolejnym incydencie mającym miejsce na początku 2013 roku powiązanym tym razem z Royal Club. W tym okresie Wong zrezygnował z gry w tym teamie  z powodu złych warunków pracy i małej pensji i chciał spróbować swoich sił jako caster/streamer i nie było by w tym absolutnie nic dziwnego czy złego, gdyby nie fakt że jak się okazuje Wh1t3zZ wręcz błagał go by ten powrócił do nieradzącego sobie bez niego zespołu chociaż na dwa miesiące (problemem Royal Club był między innymi fakt iż ówczesny ADC zespołu Jian „Uzi” Zi-Hao mimo przetestowania 4-5 zawodników na pozycji supporta nie chciał grać z nikim innym poza Tabe). Warto przy tym wspomnieć, że jakiś czas wcześniej kiedy Tabe występował jeszcze w Royal Club, a Wh1t3zZ przebywał na e-sportowej emeryturze ten drugi zdecydował się wznowić karierę i dołączyć do wspomnianej drużyny tylko dlatego, że właśnie Wong poprosił go o pomoc w występach na profesjonalnej scenie, rezygnując wtedy z możliwości rozpoczęcia kariery choćby jako streamer.  Dodatkowo w momencie, w którym Wh1t3zZ poprosił o pomoc był on praktycznie postawiony pod ścianą z powodu wspomnianej już sytuacji z Uzim, a także faktu iż nie mógł on nawet zakończyć kariery jeszcze przez 1-2 miesiące (dlatego właśnie zawodnik ten prosił Tabe jedynie o powrót do teamu na okres dwóch miesięcy).

Mimo to Tabe odmówił swojemu wieloletniemu koledze z drużyny twierdząc iż w wieku 22 lat musi on już myśleć o swojej przyszłości, a dzięki pracy jako twórca VOD-ów/caster jest on w stanie zarabiać większe pieniądze. Ostatecznie jednak dał się on namówić na powrót do teamu, jako że zarząd obiecał mu zwiększone zarobki co spowodowało, że część osób spekulowało nawet iż Tabe zaplanował swoje odejście tylko po to, by wyciągnąć ze swojej ówczesnej drużyny większą ilość pieniędzy. Wong ponownie dał się we znaki chińskim fanom podczas i tuż po Mistrzostwach Świata sezonu 3 kiedy to w nie przychylny sposób wypowiadał się o chińskim środowisku e-sportowym. Po tym wydarzeniu przez dłuższy okres nie było o nim zbyt głośno, zajął się streamowaniem, castowaniem i analizowaniem gier, jednak nawet w tym okresie część osób zarzucała mu zbytnią wulgarność na jego streamach, a także zbyt agresywne komentarze zamieszczane na Weibo w momencie gdy Uzi został przesunięty na ławkę rezerwowych w OMG.

Wydaje się jednak, że jeszcze przed incydentem z obecnych Mistrzostw Świata był on zamieszany w jeszcze jedną aferę, która zresztą mogła przynajmniej w jakimś stopniu spowodować słabą formę chińskiego LGD na wspomnianej imprezie. Otóż jedną z głównych podawanych przyczyn drastycznego spadku formy tego teamu jest odejście dotychczasowego trenera Chrisa, który miał usłyszeć od swojego „przyjaciela” iż koreańscy trenerzy zarabiają kilkakrotnie więcej od niego. Wprawdzie nie ma dowodu iż tym przyjacielem był właśnie Tabe jednak fani bazując na jego złej reputacji i fakcie że Wong przez dłuższy okres czasu występował wraz z Chrisem w barwach jednej drużynie, a także iż podczas wspomnianego już incydentu na MŚ Tabe wyraźnie wspominał iż Chris będący obecnie trenerem iG jest jego przyjacielem uznawali iż najprawdopodobniej to właśnie on stał również za problemami LGD.

Jedno jest pewne, Tabe wpakował się po raz kolejny w poważne tarapaty i tym razem może mu to nie ujść na sucho.

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.