azir_facebook_timeline_by_dremoravalkynaz-d7x8s07
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Poznaliśmy nowych przyjaciół – Podsumowanie Roku 2014

Rok 2014 był rokiem nie tylko reworków. Rok 2014 można także nazwać rokiem Pustki i na szczęście nie mamy tu myśli prl-owskiej pustki na półkach, a prawdziwą Pustkę. Pomimo szumnie zapowiadanego wydarzenia (a raczej licznych wycieków na ten temat) sama inwazja nie weszła w życie, jednak liczba bohaterów powiązanych z samym miejscem wydaje się być wielce zastanawiająca.

Vel'Koz

wheatley_vel_koz_by_dexistor371-d7cicat27 lutego 2014 na serwery wszedł Vel’Koz. Po dość ciekawej akcji promocyjnej (sugestie na temat jego wejścia zawarte były w materiałach video najpopularniejszych twórców związanych z League of Legends) Oko Pustki … nie nagrzało się w błysku reflektorów. Po bardzo krótkim początkowym boomie, Vel’Koz rozmył się wśród różnorodności innych bohaterów. Faktem pozostaje problem identyczny jak u Branda – postać ta ma zwyczajnie zbyt wiele źródeł obrażeń, dlatego dobre zbalansowanie go graniczy z cudem. Pojedynczo każdy ze skilli (może poza velkozr ultem) wydaje się być nieco zbyt słaby w stosunku do tego, czym dysponują przeciwnicy. Stosunkowo niska mobilność i brak mechanizmu repozycjonowania sprawia, że Vel’Koz jest rzadko widywany jako midlaner. Nie oznacza to, że w ogóle nie jest grany – istnieje całkiem spora grupa pasjonatów tej postaci, którzy szczególnie mocno polecają go na supporta, gdzie dysponuje dobrymi obrażeniami, ciekawym CC i całkowitym brakiem survi.

Braum

braum2Braum jaki jest – każdy widzi. Misiowaty, stateczny i zwyczajnie przyjazny. Po serii badassowatych championów był on bardzo miłą odskocznią, a jego zamiłowanie do Poro wzbudziło jego powszechną akceptację. Tuż po wyjściu na serwery Braum wydawał się być dominującym supportem, który łączył mocne obrażenia, dobre CC, tankowatość, zdolność do inicjacji, dobrą faze laningu, dobre teamfighty, idealną obronę AD Carry, dobry mechanizm disengage’u, ochronę przed catch compami. Niestety stwierdzono, że każdy z supportów powinien mieć jakieś wady, więc rozpoczął się krótki, acz żmudny proces nerfienia Brauma. Z terroru dolnej alei stał się przyzwoitym supportem, który dalej potrafi przewinąć się na zawodowej scenie.

Gnar



dark_flame_gnar_by_gabe_z-d7vq9ktTrzeba przyznać, że Gnar był sporym zaskoczeniem dla społeczności. Niewiele przecieków na temat tej postaci sprawiło, że w ostatecznym rozrachunku wejście Gnara na serwery spotkało się z nieco mniejszym entuzjazmem niż miało to miejsce przy innych postaciach. Początkowe stadium Gnara było, co tu dużo mówić, nieudane. Sama postać miała wiele charakterystycznych wad, natomiast niewiele zalet. Jej niekontrolowany pasyw doprowadzał wszystkich do szału, a niskie obrażenia i brak jednoznacznie wyznaczonego kierunku budowania sprawiały, że na jakiś czas Gnar został odłożony na półkę. Dopiero po serii buffów i usprawnień mechanicznych został odkurzony, aby z miejsca niemalże niegrywalnej postaci stać się wyjątkowo irytującym pickiem, który w bardzo licznych matchupach dominuje górną linię.

Azir

azir_sketch_by_kyogre635-d7wywvaPoza Ao’Shinem była to chyba jedna z najbardziej wyczekiwanych postaci. Od ponad dwóch lat zapowiadano maga piasku związanego z Shurimą. Jak mówi sam Riot – koncepcja Azira była wielokrotnie zmieniana, a czas oczekiwania wiązał się z kolejnymi próbami podejścia do tego tematu. Ostatecznie zdecydowano się na niemal całkowite porzucenie motywu sterowania piaskiem, a zamiast tego skupiono się na Azirze jako władcy. Trzeba przyznać – postać wyszła całkiem ciekawie, a jej największymi bolączkami są niezliczone bugi. Niestety – po tak długim okresie w którym pracowano nad tą postacią może to mocno zaskakiwać, jednak podejrzewa się, że naciski na wypuszczenie lub totalne zarzucenie prac były zbyt duże. Sam Azir przypadł do gustu ze względu na unikalne mechaniki – w ostatnim roku niemalże każda postać wprowadzała coś unikatowego do gry. System sterowania żołnierzami okazał się być strzałem w dziesiątkę – dzięki niemu Azir uchodzi za trudnego do opanowania bohatera, ale jednocześnie takiego, którym można pokazać dominację nad swoim przeciwnikiem i wzbudzić zachwyt całej dziesiątki (łącznie z nami samymi) graczy na Summoner’S Rift.

Kalista

KalistaMuszę przyznać, że osobiście byłem zaskoczony sposobem prowadzenia przecieków na temat nowej postaci. Dzięki aktywnemu uczestnictwu jednego z pracowników Riotu z Ameryki Południowej, byliśmy raczeni wieloma ciekawostkami na temat nowej postaci i jej historii. Niestety – mechaniczne postać okazała się być zbyt trudna dla większości graczy, a pomimo ciekawego sposobu wejścia, fabularnie sama postać nie prezentuje się aż tak wybitnie. Obecnie Kalista czeka na swoje odkrycie i miejmy nadzieję, że któryś z utalentowanych mechaniczne AD Carry pokaże, na co ją stać.

Rek'Sai

zerg_sai__skin_recolor_for_rek_sai__by_dexistor371-d89ercmKolejna postać mocno powiązana z Pustką i jej wydarzeniami. Tym razem Riot w nasze ręce oddał prawdziwego predatora – stworzenie, które nie zna strachu i które budzi powszechną panikę. Podobnie jak w przypadku Gnara – także Rek’Sai nie miała wyjątkowo mocnej akcji promocyjnej. Jednak w jej przypadku sama mechanika gry nią sprawiała, że z miejsca zyskała sobie rzesze fanów. Dzięki niesamowitemu oddaniu klimatu postaci, zupełnie nowych możliwościach związanych z zakopywaniem się pod ziemią oraz sile Rek’Sai aktualnie sieje postrach na serwerach. To co w przypadku niektórych postaci mocno kuleje (nie czuć ich osadzenia w świecie oraz związku historii z umiejętnościami) w przypadku Rek’Sai zostało bardzo mocno dopracowane. Grając tą postacią rozumiesz strach przeciwników, czujesz się jak prawdziwy łowca, który tylko szuka swojej zwierzyny. To właśnie jest to, co tygryski lubią najbardziej.

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.