Chrisbjors_Lol_Vivsjinx
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

O co walczymy?

Nie! Wbrew tytułowi ten artykuł poza tytułem nie nawiązuje do tekstu Gomułki. Ten artykuł ma ci uświadomić jak mało o sobie wiesz.

 

Weźmy tak trywialną w życiu sprawę jak grę w LoLa. Grasz sobie i grasz, i nagle zastanawiasz się – po co grasz? Zastanów się, nie musisz odpowiadać.

 

Już odpowiedziałeś? Grasz, bo koledzy grają? Koledzy Twoi robią zapewne wiele innych rzeczy, których ty nie robisz. I nie zrobisz. Argument do chrzanu.

 

Grasz dla szacunku znajomych? Powiem ci jedno – twoi przyjaciele będą cie lubić i szanować nawet jak będziesz w bronzie 5 a oni w challengerze, jeśli są przyjaciółmi. A twoi wrogowie nie będą cie szanować nawet jak ty będziesz mieć challenger a oni bronz 5. Argument nie do przyjęcia.

 

Grasz, żeby wbić rangę dla siebie? Tak nisko stawiasz sobie cele, zamiast sięgać po gwiazdy twoją poprzeczką na dziś jest wygrać linię na Summoner’s Rift?

 

Grasz, bo sprawia Ci to przyjemność? Możesz ją sobie zapewnić na 1000 innych sposobów,
i to nie psując oczu i kręgosłupa. (tylko niech cię te słowa nie motywują złych rzeczy np. gwałtu).

 

Grasz, żeby się zrelaksować? Patrz wyżej.

 

Grasz, bo na tym zarabiasz, jesteś streamerem? Z pewnością nie, bo nie czytałbyś wtedy tego artykułu.

 

Grasz, bo nie masz nic innego do roboty? Skończysz jak Adam Krafft. Ale nie – on chociaż coś zostawił po sobie….

 

Grasz, bo grasz i co cię to kur** obchodzi jakiś XM9000 twórco tego głupiego artykułu? Poświęć czas jaki siedzisz w Queue i doczytaj to do końca.

 

Jest. Wbiłeś Diament, po 5 miesiącach Platyny 1. Idziesz spać o 22 tego samego dnia.

Poświęciłeś na to kilkadziesiąt godzin życia. Leżysz w łóżku i myślisz sobie – co ja z tego diamentu mam? Na przyjemność z gry to nie wpływa, szacunek kolegów juz mam, szacunku innych i tak nie zdobędę, nawet Riot nie da mi nic poza marną ramką, która mi nic nie daje. Mama nie da dodatkowego kieszonkowego. Za to jak można było ten czas przeznaczyć? Włożyłem kapitał, ale odsetek nie ma.
A odprężenie i radość to korzyści chwilowe, prędzej czy później i tak przyjdzie smutek/zmęczenie. I co wtedy – czy grę należy traktować tylko jak lekarstwo na handrę w normalnym życiu, na wyłączenie się?

 

Jedyne co wyłączasz, to marzenia. I tak lepiej, że grałeś w LoLa zamiast oglądać specyficzny dla użytkowników komputerów gatunek filmowy. I tak lepiej, że grałeś, niż że chlałeś wódę za garażami. I tak lepiej, że grałeś, niż że … (wpisz co chcesz).

 

Ale bez względu na to, czy wbiłeś upragnioną rangę, czy tylko podnieciłeś się po zabiciu gostka grzybkiem Teemo, czy zagrałeś z nowo zakupionym skinem Disco Viktorem, czy wbiłeś pentę AD Zileanem, czy po prostu poskakałeś Riven, CZY JESTEŚ NASYCONY?

 

Na chwilę może tak, ale to ulotna chwila. Jestem impresjonistą, maluję twój pejzaż i widzę, że poza płynnymi falami nie ma czym go zapełnić. Wszystko rozmyte, brak konkretów.

 

Grasz, bo twój mózg tego chce? Przeprogramuj go, pokaż, że to ty nim rządzisz, a nie on Tobą. Gram kiedy ja chcę, a nie codziennie monotonicznie po powrocie ze szkoły/pracy. To nie moze być schemat. Wyjdźcie poza schemat!

 

Szukajcie prawdy jasnego płomienia!



 

Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg…

 

 

 

Ja też gram. Ale mam Silver. Moi koledzy mają Platyny i Diamenty. Gram czasem z nimi normale, nawet byłem rezerwowym w Fantasy Expo Challenge. Czy gra w LoLa mnie nasyca? Oczywiście, że tak. Nasyca mnie negatywnymi emocjami, gdy przegram. I radością, gdy wygram. Oba trwają do następnej gry. Czy mógłbym z dnia na dzień przestać grać w tą grę? Tak. Mogę nie grać 3 miesiące, ale mogę też grać 8 godzin dziennie. Ja decyduję!

 

Dziś… to zwykle szkoda dnia,
A chyba lepiej brzmi niż żal straconych lat.
Teraz wiem, że grawitacja jest do pokonania,
Gdy przestaniesz się już bać.

Stawaj do walki z oddziałami smutnych dni.
Co w milczeniu maszerują kalendarzem Twoim w dal.
A wierzyć zacznij i z tą wiarą wróć do gry.
Twoje wielkie zmiany są możliwe, wciśnij tylko start!

 

Parę dni temu dostałem Ban za flame na 2 tygodnie. Czy się zasmuciłem? Nie. Nawet jak dostanę następnego perma to czy będę smutny? Nie. Nic nie trwa wiecznie. A ja na ten 14 dniowy zasłużyłem.

Wszystko ma swój czas i przychodzi kres na kres. To tylko gra. Gdybyśmy przejmowali się każdą porażką w życiu to trza by popełnić samobójstwo po jednym dniu.

 

Czy jak umrę to będę smutny? Nie, będę szczęśliwy. Czy chcę teraz umrzeć? Nie. Niezły paradoks, co nie?

 

Czy świat jest sprawiedliwy? Świat tak, niestety ludzie nie. Czy kiedyś będą sprawiedliwi? Może po globalnej wojnie atomowej. Czy to znaczy że ludzkość zginie? No, but we are never gonna survive unless we get a little crazy. Czy chcę tej wojny żeby było sprawiedliwie? Nie, bo cel nie uświęca środków.

 

 

Wszystko co posiadam stawiam tu na jedną kartę,

do wszystkich hazardzistów: powodzenia z fartem
Możesz siedzieć na budowie, obsługiwać betoniarkę
Możesz też zaryzykować rozbijając bank za bankiem
Żyje tak jak ja chcę, jestem panem swego świata
Ryzykujcie z głową by nie skończyć w kazamatach
Masz tu ciągle nasz uliczny nieprzerwany atak
Bądź do końca sobą, nie bądź marionetką w czyichś łapach
[…] Do odważnych świat należy, dobrze ziomek o tym wiesz
Możesz wszystko jeśli tylko, jeśli bardzo tego chcesz.

 

Czy napisałem ten artykuł żeby zniechęcić cię do gry w LoLa? Nie. Czy aby zachęcić do czegoś konkretnego? Nie. Napisałem go z 2 powodów – po pierwsze żeby ćwiczyć „warsztat” i zdobywać doświadczenie w pisaniu artykułów, po drugie aby skłonić Was do myślenia. Sam zdecyduj do czego ten artykuł cię zmotywuje, jesteś panem swego świata. Czy aby na pewno? Zastanów się. Jeśli nie chciałeś czytać tego artykułu bo początek cie nudził ale go doczytałeś jak przeczytałeś słowa moje „Poświęć czas jaki siedzisz w Queue i doczytaj to do końca.”, to znaczy że przez chwile ja rządziłem Tobą. Byłem twoim panem. Nie podjąłeś samodzielnej decyzji. Zrobiłeś to co ci kazałem (nawet nie użyłem celowo słowa „proszę”), mimo że nie gwarantowałem Ci że przeczytasz tu coś ciekawego. Zaufałeś człowiekowi którego nie znasz. A ile razy w życiu nie zaufałeś ludziom których dobrze znasz, mimo że jeszcze mogłeś coś na tym zyskać, a ja zysku nie gwarantowałem (od ciebie zależy ile zyskasz z tego artykułu – od tego czy coś przemyślisz). Wyjątkiem jest członek cenzor How2Win dopuszczający artykuł do publikacji, bowiem on go przeczytał, ponieważ musiał.

 

Jeśli jednak cię ciekawił początek i dlatego doczytałeś to udowodniłeś ambicję i ciekawość. To zalety.

 

Reasumując, z pewnością ten psychologiczny artykuł urozmaicił Ci ten dzień.

 

Artykuł był zaczęty 3-4 lipca, dokończony 29 lipca. Zachęcam do komentowania wrażeń w komentarzach oraz wzięcia udziału we wrześniowym referendum i zagłosowania przeciwko finansowaniu mafii politycznych z budżetu państwa. Żartowałem. Zagłosujcie, tak jak Wy chcecie, nie tak jak ja chcę. (choć to może się pokrywać).

 

Pozdrawiam,

 

XM9000

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.