mordekaiser_wallpaper___league_of_legends_by_crazystars101-d6ezacf
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Mordekaiser – Wielki Niedoceniany

Mordekaiser – postać 4 tieru, grana bardzo rzadko. Dobrze grana – jeszcze rzadziej. Jak zapewne wielu się domyśla mainuję tę postać i zadają sobie pytanie – dlaczego 4 tier? Moim zdaniem (subiektywnie) jest to God Tier na mid lane. Obiektywnie napewno wyżej niż 4 tier.

Każdy kogo spytacie o tak słabą pozycję Władcy Metalu odpowiada krótko: brak cc i gapcloserów, małe zasięgi. Mnie to nie satysfakcjonuje. Myślę, że jest to jeden z najbardziej niedocenianych mid laner’ów w grze.

Zacznijmy od najważniejszego. Brak CC i zero escape mechanizmów. Tutaj wady praktycznie się kończą. I tyle też część graczy wie o tej postaci, którą na rankedzie widzi raz na pół roku. Mordekaiser jest jedyny w swoim rodzaju. W zamian za brak kontroli tłumu dostał od Riotu swój ultimate: olbrzymie wykradanie życia, które powoduje, że gdy zabijecie przeciwnego bohatera, przejmujecie nad nim kontrolę na 30 sekund. To jedyny tego rodzaju mechanizm w grze. Jest on największym atutem Mordekaisera i już tylko ze względu na to ulti notoryczne umieszczanie Mordy w 4 tierze jest paradoksem. Ultimate ten (przy 800AP) ściąga około 70% maksymalnego hp przeciwnika. Nieźle, co? Dzięki temu skillowi zachodzą absurdy, gdy Morde wygrywa „teamfighty” 1vs4 lub 1vs5. Trzeba napomnieć, że duch nie tylko posiada wszystkie itemy przeciwnika (ad carry zabity w late game wygrywa prawie każdy teamfight), ale także działają pasywy przeciwnika! Np. gdy mamy ducha Jinx to ten po zabiciu kolejnego enemy lub zniszczeniu turreta dostaje bonus do movement speed.

Kolejne zagadnienie – pasyw. Też mechanizm niezwykły, jedyny w swoim rodzaju (co prawda Yasuo też ma jakąś marną podróbkę tarczy, ale działa na innej zasadzie). 35% zadanego damage przemieniamy w tarczę. To czyni z nas postać z burstem ap carry, przy tym z wytrzymałością podchodzącą pod tanka. Dodatkowo tarcza często zmyla przeciwnika, bo nikt tak naprawdę nie wie (poza graczem bardzo dobrze kontrolującym Mordekaisera) ile jeszcze możemy przyjąć obrażeń na 200 hp. Możemy przecież w sekundę załadować tarczę, która daje prawie 600 darmowych hp, a nasz ultimate leczy nas za okrągłą sumkę. Jak dla mnie bardzo dobry „bait mechanizm”.



Kolejna kluczowa rzecz. Olbrzymi AoE damage. Wszystkie 3 skille (Q,W,E) zadają dmg obszarowy. To daje nam przewagę w teamfighcie nad midder’em typu Zed, który burstuje tylko jedną postać. Dodając do tego bardzo krótkie cooldowny (mniej niż 5 sekund na Q i E, przy 40% cdr trochę ponad 3 sekundy) daje nam to naprawdę niesamowite obrażenia (normalnym jest, że kończymy grę mając 1,5 – 2 razy więcej dmg od reszty).

Dodam jeszcze jedno (trochę w ramach ciekawostki). E jest jednym z najszybszych mechanicznie skilli w grze. Otóż działa on na takiej zasadzie, że po kliknięciu przycisku, Mordekaiser podnosi rękę, a w przeciwnika wbijana jest maczuga, która wyrasta z ziemi. To czyni ten skill szybszym od wszelkich pocisków. Jest to kluczowa informacja. Wymiana dmg w naszym wykonaniu powinna wyglądać następująco. Ahri rzuca swoją kulkę z Q? My powinniśmy rzucić E. Nawet jeśli klikniemy jako drudzy, nasz przeciwnik oberwie pierwszy, a my naładujemy tarczę tuż przed otrzymaniem obrażeń od przeciwnika. W efekcie w każdej takiej wymianie wychodzimy na +, kwestia praktyki.

Do tego Mordekaiserem jest jednym z najlepszych farmerów w grze, jego waveclear jest niesamowity, a brak many jeszcze nam to ułatwia. Dodatkowo dzięki pasywce możemy bez straty hp stostować tzw. „dirty farming” czyli zabijanie wraithów i wilków w przerwach między falami stworów. To powoduje, że już w 20 minucie przeciwnicy są outfarmieni, a my stajemy się bardzo silni, nawet bez łapania fragów (przewaga lvl + itemy z farmy). Dodam przy okazji, że snowball Mordakaisera jest na niesamowicie wysokim poziomie. Po zgarnięciu killa na lini (w połączeniu z przewagą farmy) jest już bardzo ciężki do zabicia 2vs1 i przeważnie nawet gdy ginie, zabiera do grobu także przeciwnika. Gdy nie daj Boże, gank zakończy się doublem Mordy i mamy 3/0, jest już praktycznie po grze. Mało, który bohater posiada taki potencjał do carrowania gier solo. Burstujemy enemy ad carry w sekundę i przeciwnicy nie mają już zbytnio nic do powiedzenia przy naszym AoE + dmg ducha.

Teraz ostatnia kwestia – trudność postaci. Moim zdaniem Imperator Mordu jest dość ciężką postacią do opanowania. Trzeba umieć się pozycjonować (nie posiadamy gapcloserów i mamy ograniczony zasięg) i nie dawać się zgankować (wardy i kontrola mapy jednym okiem). Moim zdaniem jest to jedyny powód, dlaczego postać ta jest tak mało grana. Jednak tier listy tworzy się na zasadzie mocy i potencjału championa, a nie tego jak często jest grana i ile wynosi jej ban ratio.

Przewiduję scenariusz, że gdy Mordekaiser dostanie malutkiego buffa (zapowiedziana zmiana w związku z usunięciem z gry DFG), nagle wyląduje o wiele wyżej w tier listach, a ludzie masowo przypomną sobie jak silną postacią jest Władca Metalu.

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.