devcoord-hd
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

/dev: New001 o rywalizacji poza kolejką rankingową

/dev to nowa, stała seria artykułów, w której główni liderzy i osoby decyzyjne w League dzielą się swoimi przemyśleniami dotyczącymi gry, jej rozwoju i wszelkich innych kwestii, jakie przyjdą im do głowy.

Witajcie wszyscy. Tu New001, główny producent League of Legends. W ciągu zeszłego roku mogliście dostrzec, w jakim kierunku chcemy rozwijać League, aby gra stała się światowym sportem, który utrzyma popularność przez pokolenia. Ale być może nie jest jasne, co ten kierunek tak naprawdę oznacza dla nas albo co mamy na myśli, mówiąc o „sporcie”.

Jedną z możliwych odpowiedzi jest to, że chcemy, by League zapewniało sensowną rywalizację na każdym poziomie. Z mojej perspektywy obecnie nie całkiem udaje się nam to osiągnąć.

Brakujące ogniwa

Dziś League of Legends sprawia wrażenie kilku oddzielnych form rywalizacji:

  1. 1. Jest zdobywanie poziomów od 1 do 30: w tym czasie staracie się po prostu zrozumieć podstawowe koncepcje i nauczyć się założeń gry.
  2. 2. Potem jest kolejka rankingowa: robi się poważnie — musicie skupić się na doskonaleniu umiejętności, zwracać uwagę na aktualny stan gry i poszerzać swoją pulę bohaterów.
  3. 3. I, oczywiście, jest gra profesjonalna: najwyższy poziom rywalizacji w League, który czasami sprawia wrażenie całkowicie innej gry!

Temat sięga głębiej, ale chcę pomówić konkretnie o zaniedbanym obszarze rozgrywki między kolejką rankingową a grą profesjonalną. Wielu z nas nigdy nie będzie tak dobrymi, by występować w Staples Center, w hali Mercedes-Benz lub na Sangam Stadium, ale to nie znaczy, że nie możemy doświadczać rywalizacji drużynowej, która wywołuje równie silne emocje i zapewnia wszystkim, którzy chcą tego spróbować koordynację, napięcie oraz wzloty i upadki, jakimi charakteryzuje się gra profesjonalna. Tego rodzaju gra zorganizowana to coś, co chcemy dać graczom — coś, co zamyka przepaść między punktem drugim a trzecim.

Turniej Rumble

W Riot od lat urządzamy turniej zwany Riot Rumble. Rumble ma miejsce dwa razy do roku, trwa kilka miesięcy i biorą w nim udział setki pracowników Riot na całym świecie. Uczestnicy dzielą się na kręgi według MMR i powstają drużyny, które współzawodniczą o główną nagrodę: specjalnie przygotowane kurtki (i, co ważniejsze, powód do dumy).



W czasie trwania Rumble atmosfera w biurze zmienia się. Pracownicy Riot na nowo organizują swoje życie wokół turnieju. Poważnie analizujemy nasze pule bohaterów. Siedzimy do późna, sprawdzając w praktyce różne kompozycje z naszymi drużynami. Wieczorem, gdy odbywa się mecz, rozlegające się w biurze okrzyki zwycięstwa lub porażki nie są niczym niezwykłym. Następnego ranka na korytarzach słyszy się epickie opowieści o wyżynce przy Baronie.

Rumble zmienia podstawowy styl rozgrywki. Faza wyborów i banowania polega tu na banowaniu określonych kompozycji drużyn, strategii i konkretnych graczy, zamiast po prostu na wyłączaniu bohaterów, którzy akurat są bardzo silni. (Zdecydowanie bardziej znaczące jest banowanie dżunglera przeciwnika w wyniku przeprowadzonej analizy, zamiast banowania Zeda, bo on jest silny. Poza tym, odczuwasz satysfakcję, gdy banują ciebie, bo budzisz respekt). Drużyny dostają trenerów. Robimy zwiady, ćwiczymy i przeglądamy nagrane powtórki.

Regularne granie z tą samą grupą pomaga rozwinąć poczucie wspólnoty w drużynie. Przekonujemy się, czy jesteśmy lepsi w kompozycjach wyhaczających, czy w kompozycjach oblężniczych. Pracujemy ciężko, by z czasem nasza komunikacja stawała się coraz efektywniejsza. Współzawodniczymy ze sobą. Nasze wzajemne relacje stają się poważniejsze i rozwijamy się jako zespół. W grze rankingowej chcę być Doubleliftem; w Rumble chcemy być TSM.

W Rumble miałem niesamowite doświadczenia z drużyną. Pogłębiły one moje zrozumienie League of Legends w sposób, który prawdopodobnie nie byłby możliwy w kolejce solo. Zbudowałem ściślejsze relacje ze współgraczami z drużyny, nauczyłem się chodzenia na zwiady i analizowania gier treningowych oraz doświadczyłem wykraczającej poza kolejkę rankingową rywalizacji, która dała mi przedsmak gry profesjonalnej pomimo tego, że nie mam profesjonalnych umiejętności.

Gdy patrzę na League of Legends z tej perspektywy, widzę przepaść między rozgrywką rankingową a profesjonalną. Chcemy zamknąć tę przepaść. Chcemy, by drużyny rozwijały się razem, wspólnie odnosiły sukcesy i przeżywały porażki, nawet w kręgu Brązu. Generalnie chcemy, by wszyscy grający w League of Legends mieli okazję doświadczyć tej intensywnej, skoordynowanej rywalizacji.

Idziemy naprzód

W tej nowej serii blogów deweloperów naszym celem jest dzielenie się przemyśleniami na nieco bardziej filozoficznym poziomie. (Nie zapomnieliśmy o naszej obietnicy, że podamy więcej informacji na temat zmian w kolejce rankingowej w sezonie 2017 — ten wpis pojawi się w ciągu kilku najbliższych dni). I chociaż w tej chwili nie mamy do ogłoszenia żadnych konkretnych nowości dotyczących gry zorganizowanej, jest to jeden z obszarów, które aktywnie badamy i możecie się spodziewać, że w przyszłości włożymy w niego więcej pracy. Myślimy, że to może być świetny, nowy dodatek do obecnych doświadczeń w League of Legends i mamy nadzieję, że będziemy mogli dzielić się tymi doświadczeniami z naszymi najbardziej oddanymi graczami.

Jeśli macie pytania, to przez pewien czas będę na nie odpowiadał w komentarzach.

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.