Keep-calm-carry-your-team-Fizz-league-of-legends-pro-gaming-wallpaper
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Anatomiczny przekrój lig i dywizji

Jako gracz wielu lig mam przyjemność opisania społeczności LoL-a na poszczególnych poziomach oraz zmagań, jakie czekają was na różnych szczeblach rankingu. Nie wszystkie podane dane mogą się pokrywać z rzeczywistością ze względu na mój zbyt krótki kontakt z dana ligą, opisane zostaną również przypadki pojedynczych dywizji, bardziej i mniej charakterystycznych. Jak wygląda gra challengerów i diamentów każdy widzi. Do rzeczy.

Unranked

Masz AFK-a? Ashe ultuje miniony? Support przeciwnika zgarnia kille? Jakże mi przykro… w8…. Wróg już reportuje właśnie trzeciego przeciwnika za feedowanie i tak oto wygrywasz mecz, bo nagle się okazjue, że cały przeciwny team rage quituje. Pozostaje zniszczyć Nex… co?… zbierać fragi.
Witamy w początku początków, gdyż nawet początek musi mieć swój początek. Przeciwnicy tutaj zazwyczaj stanowia żenująco niski (bądź wysoki) poziom, nie wiedzą, jak używać /ff, a nawet jeśli im się zdarzy, to (pomimo słabej odporności na stres) i tak się nie poddają. Tu właśnie spełniają się marzenia (i penty), oto Twój dzień i… smurf z przeciwnego teamu. Poziom rozciągający się od 1 do 30 poziomu jest tak różny jak skład chemiczny chipsów. Nie miejmy złudzeń, tu wszystko może się zdarzyć; wszystko oprócz Galio.
Ale niezrażonym krokiem idziemy dalej.
Witam w kolejce rankingowej…

I w Brązie V

A przed wami: brak (niecałkowity) flejmu, ogólny brak wiedzy o czymkolwiek, tutaj nadal nie wiedzą, dlaczego Teemo jest nielubiany.
Tutaj wszyscy się kochamy; przeciwnicy kochają nas, my ich… Zaraz, zaraz tamten coś napisał o mnie *google tłumacz* „you **** giń w piekle”.
Tak dzieje się, tylko gdy coś złego zaniepokoi kogoś na czacie. Zdarzyło mi się raz zaobserwować, jak nasi (non-premede) szanowali się. Poza ogólną niechęcią do jakiejkolwiek rozmowy jest znośnie, a nikt nie krzyczy nic, gdy nasz build będzie mniej lub bardziej odstawał od mety. Brązy posiadają także skill o nazwie „it’s ok bro i haven’t idea what i’m doing too”. Najlepiej oddającą atmosferę w tej dywizji piosenką jest „Trust me, I’m an engineer!”.
Brzmi dobrze? Tak, ale okazuje się… Że mamy awans do…
Bronzu (stan umysłowy)

Brąz IV - Srebro IV (Śilver?)

Dzień promocji do… darmowy skin na koniec sezonu???
I tak powstało piekło.
Flejm, rage quity, Teemo (chociaż wiedzą, czemu się go nie pickuje) i inne katastrofy żywiołowe przetaczają się przez Summoner’s Rift, a Ty co robisz? Właśnie tak. Robisz kolejną herbatę, z melisą, żeby mieć czym popić środki na uspokojenie, najwyraźniej całe opakowanie trudno przełknąć. Nic dodać, nic ująć, najwspanialsi wojownicy we wszechświecie, co drugi to smurf, co dziesiąty to Faker. Nie znajdziesz między nimi Madlife’a, „mid or feed”, „i’m not support”. I tak oto pojawiają się pierwsze mainy: Kata, LB, Fizz (w zasadzie wszystkie postacie mogące pokonać nieogarnięty przeciwny team solo), itp.
Słowo się rzekło, a LCS-y oglądały.

Srebro III-I

Do czego jest potrzebny support? Ktoś musi przytrzymywać wroga, abym zgarniał kille.
I tak flejm stał się uzasadniony.
Dzięki wnikliwemu badaniu, o co właściwie chodzi w LoL-u, silvery z najwyższych dywizji dostrzegają, że dzięki zniszczeniu Nexusa (wrogiego) liczba punktów ulega wzrostowi, a nasze samopoczucie razem z nim. Im lepiej gramy na naszej linii, tym mniej obelg leci w naszą stronę. Najlepiej jest brać supporta jako last pick i skupić się na utrudnieniu wrogom życia, a Twoja drużyna będzie Ci (przynajmniej trochę) wdzięczna. Tutaj też zanika stwierdzenie „pick order cause im beter tahn yuo”. Jedynym problemem jest jednak to, że te dywizje to tak zwana „zmarzlina”; mimo iż czasem jest tu prezentowany lepszy poziom niż w większości dywizji Golda, trudno jest spaść i podejść wyżej w rankingu.
Jest skin i jest BoL.

Oto i Złoto V-IV

Tak, tutaj nie ma dobrych graczy, są tylko dobre skrypty. I boosterzy.
Tak, tutaj jest jak w kochanym unra(n)kedzie.
Z tą różnicą, że mamy tutaj już pełny zakres postaci mainowanych. Tak, w ty miejscu w zasadzie nie ma już trolli tak często, jak zdarzało się to w poprzednich dywizjach. Są po prostu słabi gracze, którzy chcieli załapać skina na koniec sezonu (a mieli trochę lepszego kolegę). Ilościowo graczom wyboostowanym dorównuje grupa używająca BoL-a. W ten sposób miałem „przyjemność” grać na Cassio. Z mainem Riven.
Jednak ludzie mają ambicję… I mają…

Złoto III - Platyna

Witam w doskonaleniu stylów gry na podobieństwo tym, co już osiągnęli poziomy challengerów oraz wszystkich innych, których buildy jakoś działają. W tych dywizjach obserwujemy wzrost integracji oraz zainteresowania poszczególnych graczy teamem na tyle, aby zaczęły się rozwijać dialogi o zainteresowaniach. Mamy już lepiej opanowany angielski, a komunikacja z drużyną nie jest dla nas w żaden sposób utrudniona. Pojawiają się tutaj również koncepty na nowe buildy (działające) na poszczególne postacie. Dlatego właśnie w tym miejscu pojawia się nam największa różnorodność wśród taktyk graczy.



Podsumowując

Możemy robić wszystko, wygrywać, przegrywać, flejmić się, trollować. Pozostaje jednak pytanie „po co?”, skoro można uczynić ten świat lepszym, używając przycisku „wycisz” i nie zważając na przeciwności, brnąć dalej. W końcu trzeba pokonać siebie i innych, grając Teemo w Brązie V ;)

Jest to artykuł nadesłany przez Czytelnika na konkurs zorganizowany przez portal How2win.pl. Pod tym linkiem znajdziesz więcej informacji oraz uzyskasz wiedzę, w jaki sposób napisać i wysłać swój własny tekst, który będzie być może pozwoli Ci wygrać 50 zł PSC.

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.