Amazing
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Amazing o sytuacji w Origen, Europie oraz przed-sezonowych zmianach

Po zakończeniu rozegranego nie tak dawno IEM San Jose, jungler europejskiego Origen, które zwyciężyło w tej imprezie –  Maurice „Amazing” Stückenschneider, udzielił dość ciekawego wywiadu dla jednej z angielskojęzycznych stron o League of Legends, a poniżej znaleźć możecie jego przetłumaczoną wersję.

A więc dopiero co zwyciężyłeś w turnieju – wygrywając po raz pierwszy od triumfu wraz z Origen w Challenger Series. Jakie to uczucie?

Czuję się całkiem dobrze, jestem pewny siebie i zadowolony z tego, jak się to wszystko potoczyło, ponieważ zanim udaliśmy się na ten event myśleliśmy, że różnica czasowa może wywołać u nas jakieś problemy, a w rzeczywistości nic takiego się nie stało. My zwyczajnie przybyliśmy tutaj czując się pewni swoich umiejętności i zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić.

Podczas turnieju wyglądało na to, że wasz team ma najlepszą synergię z pośród wszystkich uczestniczących drużyn. Jak długo trenowaliście z PowerOfEvil?

Tak naprawdę tylko jakiś tydzień-półtora. Dopiero niedawno zdecydowaliśmy się na ten ruch. Pozyskaliśmy PoE i zaczęliśmy z nim trenować. Przed tym grałem z nim jeszcze trochę duo queue, dzięki czemu trochę lepiej poznałem jego styl gry. Ale całą drużyną trenowaliśmy tylko tydzień-półtora, po czym przybyliśmy tutaj i dobrze się bawiliśmy.

Jak się to w ogóle stało? Wiem, że xPeke mówił o zakończeniu kariery, ale jak to się stało że zdecydowaliście się na PowerOfEvil?

Nie wydaje mi się, aby w ogóle był moment, w którym faktycznie xPeke chciał zakończyć karierę. Decyzja ta została raczej podjęta w momencie, w którym zorientował się, że w tej przerwie pomiędzy splitami nie będzie mógł on wystarczająco dużo trenować, gdyż musi się skupić na zarządzaniu organizacją, przez co musielibyśmy znaleźć jakieś tymczasowe rozwiązanie. xPeke poinformował nas, że najprawdopodobniej nie da rady wystąpić na IEM-ie więc zdecydowałem się trochę porozglądać, jako że miałem dużo czasu i miałem bardzo dużą ochotę grać solo queue. Zdecydowałem się przetestować kilku mid lanerów, a znałem już PowerOfEvil ponieważ tak jak ja, jest on Niemcem. Tak właśnie to się stało. Kiedy poczułem, że jest on wystarczająco mądrym zawodnikiem, a do tego bardzo towarzyskim, dostarczyłem wszystkie informacje do xPeke i on zdecydował się podpisać z nim kontrakt.

Pozornie PowerOfEvil i xPeke wydają się kompletnie innymi ludźmi – maja oni kompletnie różne champion poole, a PoE jest stosunkowo świeżym zawodnikiem podczas gdy xPeke jest jednym z największych weteranów. Jak taka zmiana wpłynęła na wasz team?

Tak naprawdę, nie wpłynęło to na team w żaden sposób. Zazwyczaj grając w drużynie, poznajesz pewnego rodzaju rytmy i wykształcasz w sobie automatyczne zachowania, których nowi zawodnicy w rosterze mogą jeszcze nie znać. Automatyczne rotacje – kiedy mówimy coś mamy na myśli pewną określoną rzecz – więc przez pierwsze trzy dni musieliśmy nauczyć go tych automatycznych rytmów, a po tym jak już zrozumiał o co nam chodzi, współpraca z nim była bardzo prosta. Nie ma pomiędzy nami żadnej różnicy. On się szybko uczy i dobrze zna angielski, więc nie ma z nim żadnych problemów.

Jeśli chodzi natomiast o champion poole to fakt, że ma on trochę inne priorytety był dla nas odrobinę dziwny, jednak nie była to całkowita zmiana stylu gry całej drużyny. On gra bardziej znaczącymi mid lanerami, takimi jak choćby Cassiopeia, dzięki czemu łatwiej jest mi, jako junglerowi, z nim współpracować, podczas gdy xPeke, zwłaszcza w ostatnim roku, z powodu mety faworyzującej magów opartych na kontroli, nie mógł grać zbyt agresywnie, przez co musiałem się zastanawiać czy mogę wykonać daną czynność czy też nie i w większości przypadków okazywało się, że nie mogę. Teraz, grając z championami, które PoE preferuje, znacznie łatwiej jest mi powiedzieć „okej możemy zrobić to i to” po czym wcielić ten plan w życie.

Teraz, kiedy mogliście obserwować waszego nowego mid lanera w akcji i kiedy okazało się, że dobrze radzi on sobie w waszej drużynie, jak sądzicie, jak to będzie wyglądało w nadchodzącym splicie? Przykładowo wiem, że CLG  również mówiło, że będzie korzystało z usług dwóch mid lanerów, po czym jeden z nich występował w każdym meczu w splicie. Czy uważasz, że xPeke może być skłonny do zajęcia się w pełni zarządzaniem drużyną i wycofaniem się całkowicie z rostera?

Nie wydaje mi się. Według mnie dobre występy PowerOfEvil w pewien sposób tylko bardziej go motywują. Jako, że zarządzanie drużyną nie jest tylko jego zadaniem to pewnie poszuka on wystarczająco kompetentnych ludzi, aby mógł on w spokoju znów poświęcić się treningowi i nawet mimo faktu, iż w pewien sposób odsunął się on póki co od głównego rosteru, to nie zakończy on swojej kariery. Zresztą tak właśnie od początku brzmiał plan. Tak więc w wiosennym splicie powinien już móc znowu trenować i wtedy w naszej drużynie naprawdę będzie działał system z dwoma mid lanerami. Obecnie myślę, że nasz roster będzie naprawdę bardzo mocny. xPeke mogący robić to, co chce, jest czołowym zawodnikiem, a PoE może zająć jego rolę z poprzedniego roku grając magami nastawionymi na kontrolę i to pewnie z nim będziemy grać w większości gier. Jednak kiedy mecze będą naprawdę, naprawdę ważne, myślę że to xPeke będzie tym, który wejdzie do głównego rosteru.

Wróćmy teraz na chwilę do przeszłości, minęło już trochę czasu od Mistrzostw Świata, a wy mieliście trochę czasu żeby przetrawić to co, się stało na tej imprezie. Udało wam się zająć miejsce w top 4 co jest niesamowitym wynikiem dla nowej drużyny, ale czy uważasz, że twoje występy i występy całej twojej drużyny, różnią się bardzo od tego, co widzieliśmy na MŚ?

Wydaje mi się, że nauczyliśmy się kilku rzeczy od Mistrzostw Świata. Osobiście ponownie nauczyłem się, że za każdym razem jak grasz sezon i pojawia się nowy patch, a ty rywalizujesz tylko na krajowym podwórku, to tak naprawdę stajesz się, przynajmniej według mnie, słabszy. Choćby na Mistrzostwach Świata, gdzie wszyscy przynieśli swoje własne strategie, a także reprezentowali różne style gry odpowiednie dla danych regionów, dzięki czemu więcej uczysz się o grze i później lepiej rozumiesz te grę. Na IEM-ie wykorzystaliśmy po prostu wiedzę zdobytą podczas Mistrzostw Świata i nie wydaje mi się, abyśmy byli dużo lepsi od momentu występu na tej imprezie.

Jakie są rzeczy, które wynieśliście z Mistrzostw Świata i które zamierzacie zaimplementować w swojej grze w nadchodzącym splicie?

Myślę, że taką rzeczą, której ludzie dotychczas unikali, jest dive’owanie na bocznych liniach i ogólnie dive’owanie z użyciem synergii pomiędzy junglerem i supportem. Jest to coś, co zaczęliśmy już robić w zimowym splicie i zostało to wzmocnione przez fakt, że musieliśmy grać na najlepsze duo jungle/support na świecie i wydaje mi się, że będziemy mogli to wykorzystać, żeby teraz zawsze wydawać poprawne calle.



Przechodząc do tematu wiosennego splitu, Europa jest obecnie dość ciekawym miejscem, jednak wam udało się uniknąć tego całego szaleństwa. Jak postrzegasz te zmiany z bezpiecznej perspektywy?

Tak długo jak żaden z naszych członków nie zdecyduje się stać częścią Exodusu EU i przenieść się do NA, to wydaje mi się, że nasza pozycja w Europie jest dość bezpieczna i będziemy w stanie walczyć o top 2. Szczerze, jest to dla mnie dość smutne, że tak wielu graczy decyduje się przenieść przez Atlantyk do NA i robią to oni tylko z powodu pieniędzy, jako, że pula talentu w Europie jest dwa razy większa niż w Ameryce i ta różnica będzie się jedynie zwiększać. Podobnie było w przypadku Korei, która po swoim exodusie nadal zdołała zwyciężyć na Mistrzostwach Świata. Wydaje mi się, że w 6 sezonie Europa nadal będzie miała dobre drużyny, a wszyscy zawodnicy, którzy opuszczają teraz ten region, robią to tylko dla pieniędzy. Nie podoba mi się to, że bardziej opłaca się przenieść do Ameryki i zostać streamerem niż być częścią drużyny, która dobrze radzi sobie na Mistrzostwach Świata, więc… smutno jest patrzeć, że europejska scena stopniowo umiera zarówno z powodu braku odpowiednich pieniędzy, jak i  zbytniej ekspozycji na inne sceny.

Ty byłeś jednym z pierwszych zawodników, który przeniósł się do Ameryki. Czy widząc to, co się dzieje teraz, zdecydowałbyś się na taki sam ruch?

Tak naprawdę wszystko zależy od drużyny. Z TSM-em, jeśli zdecydowałbym się skorzystać z okazji, którą miałem, to mówiąc szczerze, zostałbym w Ameryce do końca swojej kariery. Miałem spore szczęście, że po odejściu z TSM-u otrzymałem ofertę od takiego zespołu jak Origen. Z tego powodu, że przeszedłem do NA i NA było wtedy najsłabszym regionem, moja wartość na rynku była wtedy naprawdę mała. Ludzie bardzo mocno mnie nie doceniali i wydaje mi się, że gdybym znowu przeszedł do NA, to po powrocie mógłbym już liczyć tylko na oferty z  drużyn, które trzeba wypromować, a nie z najlepszych europejskich teamów.

A więc cały ten exodus Europy, który teraz widzimy, jest spowodowany tym, że w większości przypadków europejskie organizacje nie są w stanie zaoferować takich samych pieniędzy jak amerykańskie?

Tak, głównie chodzi właśnie o to. Większość drużyn jest związana z określonymi sponsorami, a oni działają głównie na obszarze jednego kraju, a jako, że w Europie jest tyle krajów, w których używanych jest tak wiele języków, ciężko jest zgromadzić większą ilość sponsorów. Zazwyczaj więc team zakłada rezydencję w danym kraju i zdobywa sponsorów na jego terenie – przykładowo, kiedy my zaczynaliśmy, mieliśmy kilku hiszpańskich sponsorów i dopiero później rozrośliśmy się i zdobyliśmy takich sponsorów, jak choćby Azubu. Więc tak naprawdę zaczęliśmy jako mały team, odnieśliśmy sukces i dopiero później zdobyliśmy sponsorów działających na szerszą skalę, niż tylko jeden kraj. Myślę, że dla małych zespołów jest to naprawdę bardzo trudne, by przejść tą drogę i nie zmieni się to w najbliższym czasie, chyba, że ktoś nagle zdecyduje, że Europa staje się zjednoczonym krajem, gdzie wszyscy mówią po angielsku. Myślę, że chodzi właśnie głównie o to, ale żeby być uczciwym trzeba przyznać, że NA może zaoferować też pewne rzeczy, których EU nie może. Po pierwsze, jest to Santa Monica, po drugie, jest to szansa na rozpropagowanie streama, a po trzecie, kultura w Ameryce sprawia, że zawodnicy mogą mieć znacznie łatwiej nadany status gwiazdy niż w Europie. Chodzi o to, że mogę być gwiazdą w swoim własnym kraju, ale jeśli chodzi o międzynarodową scenę, mam tylko 130k followersów, co w porównaniu z przeciętnym odnoszącym sukces amerykańskim prosem, wypada dość blado.

Rozmowa trochę się nam przedłuża, więc musimy już przejść do następnego tematu, choć ten był naprawdę ciekawy. Powoli zbliżając się do końca, obecnie mamy przed-sezon i choć podejrzewam, że w ostatnim czasie większość gier grałeś na patchu 5.21 by przygotować się do IEM-u, czy możesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami związanymi ze zmianami w jungli?

Właściwie zagrałem dużo gier na nowym patchu, bo tylko niewielka liczba zespołów była gotowa grać scrimy – Fnatic odpadło więc mieliśmy tylko jeden trening z UoL w sobotę. Nowy patch jest niesamowicie niezbalansowany i zdecydowanie za mocno nagradza on wczesne snowballowanie się. W szczególności Rift Herald, w połączeniu z nowymi itemami na AD, wypada bardzo mocno. Top laner w momencie, w którym zdobywa przewagę, praktycznie wygrywa już całą grę. Nie wydaje mi się, żeby to było coś co chcielibyśmy mieć w grze, która powinna zależeć od każdej linii. Dlatego Riot wprowadził Rift Heralda, ale to przez niego top lane stał się tak mocny.

Top lane był już mocny w sezonie 5, zwłaszcza pod koniec, a teraz jak rozmawiałem z Zionem, właściwie już Darshanem – powiedział on, że wystarczy wziąć Jaxa, kupić Guinsoo i praktycznie wygraliśmy grę.

Tak. Nie mam pojęcia skąd wzięły się te zmiany w balansie.  Dla mnie smutne jest to, że w moim odczuciu prosi nie są uwzględniani w procesie zmian, w związku z czym próbowałem być jego częścią. Wprawdzie nie zostałem wykluczony z procesu zmian, ale moje propozycje pozostały niewysłuchane.

Więc w trakcie przerwy pomiędzy splitami próbowałeś komunikować się z teamem Riotu odpowiedzialnym za balans?

To było jak… w poprzednim sezonie, kiedy zdecydowałem się współpracować z Riot development team i tak naprawdę udałem się z powrotem na kilka dni do NA, już po odejściu z TSM. Ja, Dexter i kilku innych prosów, wygłosiło swoje uwagi związane z patchem sezonu 5, a ja na swojej stronie na Facebooku zamieściłem nawet dokładny opis dlaczego przykładowo uważam, że Cinderhulk jest złym itemem, jednak ustosunkowanie się do naszych uwag zajęło im wieki – zacznijmy od tego, że nie wydaje mi się, abym w ogóle otrzymał jakąś odpowiedź, a po drugie, uporanie się z tymi problemami zajęło im naprawdę długi okres czasu. Głównie na Mistrzostwach Świata meta była inna, kiedy to mocniejszymi przedmiotami stał się Runeglaive, oraz Warrior, gdy Lee Sin zaczął o sobie przypominać. Wtedy też Cinderhulk stał się drugim wyborem, a to i tak udało się uzyskać dopiero po uniemożliwieniu temu przedmiotowi tak mocnego skalowania się w późniejszej fazie gry.

Po prostu chciałbym zobaczyć prosów bardziej zaangażowanych w proces zmian i mających faktyczny wpływ na podejmowane decyzje związane z balansem, jednak rozumiem drugą stronę tego zagadnienia, gdzie dostosowywanie gry do masowych odbiorców jest lepszym wyborem dla takiej firmy jak Riot.

Gdyby obok ciebie siedział teraz Rioter odpowiedzialny za balans, co na szybko powiedziałbyś mu o najważniejszych rzeczach, z którymi trzeba by się uporać przed sezonem 6?

AP przedmioty są zbyt drogie, a AD za tanie. Rift Herald wzmacnia snowballowanie się w mecie, gdzie nie jest już to w ogóle śmieszne, a przyszłe zmiany w minionach będą działać w dokładnie ten sam sposób sprawiając, że ta gra nie będzie polegała na strategii, a na zdobyciu First Blooda, który praktycznie zakończy rozgrywkę.

Ta rozmowa zajęła nam już 15 minut więc musimy kończyć, ale na zakończenie: wiem, że Origen ma już dużo fanów, a że wyglądacie teraz bardzo dobrze, to możecie zdobyć nawet kolejnych fanów tutaj w Ameryce. Czy masz coś do przekazania tym fanom?

Otrzymaliśmy bardzo dużo wsparcia w Ameryce, ci wszyscy ludzie czekali w kolejce by otrzymać od nas autograf. Naprawdę cieszę się, że zyskaliśmy tak wielkie wsparcie zwłaszcza, że nasza organizacja jest tak młoda, więc dziękuję za to wszystko i mam nadzieję, że będziecie nas dalej wspierać w nadchodzącym splicie.

źródło: http://www.liquidlegends.net/forum/lol-general/499193-og-amazing-eu-talent-is-twice-as-strong-as-na

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.