teamroccat
Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

5 najbardziej pamiętnych momentów w e-sporcie

W historii League of Legends mieliśmy przyjemność oglądać pamiętne spotkania, zadziwiające pojedynki gwiazd z całego świata i pokaz umiejętności drużynowych na najwyższym poziomie. Takich chwil było wiele, jednak które były tymi najbardziej znaczącymi, i tymi, które najmocniej pozostały w naszej pamięci? Zabierzmy się więc za przegląd tych najważniejszych i przypomnijmy sobie nieco momenty, których oglądanie do dziś zapiera dech w piersiach.

5. Wygrana KaBuM eSports w starciu z Alliance

Stosunkowo świeże starcie – miało ono miejsce na ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata. Brazylijska formacja KaBuM! miała zmierzyć się z europejską potęgą Alliance. Wynik tego spotkania był z góry przesądzony i nie zapowiadało się, aby Froggen i przyjaciele mieli mieć jakiekolwiek problemy z dominacją rywali. Stało się jednak zgoła inaczej. Mecz zakończył się po bardzo wyrównanej walce w 38. minucie, a zwycięzcą został spisany przez wszystkich na straty czarny koń.

Końcowy ekran z tego pamiętnego spotkania:

4. Awans polskiej drużyny do LCS - KMT VS NIP

ROCCAT - bo tak większość kojarzy polską (od jakiegoś czasu, nie zupełnie) drużynę, która jako druga zawitała na europejskich rozgrywkach LCS (w rzeczywistości, ekipa nosiła nazwę Kiedyś Miałem Team (KMT), jednak z czasem została przejęta przez organizację, pod której szyldem gra do dziś). Nie mam tu na myśli drużyny jako ogółu – mam na myśli sposób, w jaki grupka pięciu kolegów z podwórka ubranych w jeansy i koszulę zdołała zmieść z powierzchni ziemi szanującą się i posiadającą w tamtym czasie niesłychanie silny skład organizację Ninjas in Pyjamas. Pojedynek o strukturze Bo5 (do trzech zwycięstw) niespodziewanie zakończył się wynikiem 3-0 dla Polaków i mimo, że umieszczenie tego tutaj ma charakter bardziej sentymentalny, to i tak warto zapoznać się z drogą jaką ta grupka chłopaków przebyła w starciu z NIP-em.

3. Backdoor CLG kontra SK Gaming

Moment, z którego wywodzi się stereotyp o płaczącym w szaliczek Ocelocie. Spotkanie odbyło się na Mistrzostwach Świata sezonu drugiego i zakończyło się w niezwykle widowiskowym stylu, z Doubleliftem w roli głównej. Genialny pokaz zgrania amerykańskiego CLG zapewnił im wygraną w tym meczu, a podwójny Teleport do bazy przeciwnika jest do dziś rozpoznawalnym zagraniem.



2. Pojedynek Zedów - czyli Faker VS Ryu

Na pozycji drugiej znajduje się pamiętne zagranie SKT T1 Fakera, czyli niewątpliwie najbardziej cenionego gracza LoLa w historii. W grze przeciwko KT Bullets doszło do bezpośredniego starcia dwóch Zedów - jednym z nich był Faker, drugim zaś Ryu (czasem w koreańskich rozgrywkach dochodzi do decydującej gry, która rozgrywana jest w trybie Blind Pick – stąd dwa Zedy). Na pierwszy rzut oka, wyjście obronną ręką z takiej sytuacji jest zwyczajnie niemożliwe – szczególnie, na poziomie rozgrywek OGN. Faker jednak, pomimo ogromnej niekorzyści w zdrowiu zdołał kompletnie ograć przeciwnika, i to w jakże widowiskowym stylu. Poniżej znajduje się nagranie z tej sytuacji – mina poległego gracza KT Bullets mówi sama za siebie.

1. Backdroor Kassadinem na IEM Katowice - xPeke

Niewątpliwie najbardziej pamiętna chwila w historii nie tylko e-sportu, ale też całego League of Legends. Mowa tu o rozpoznawalnym przez niemalże każdego gracza zagraniu „xPeke„, którego nazwa wywodzi się od nicku jego inicjatora – Enrique Cedeño Martíneza urodzonego w Hiszpanii, który do grudnia ubiegłego roku pełnił rolę Midlanera w Fnatic. Całe zamieszanie dotyczy genialnego zagrania właśnie tego zawodnika na zawodach Intel Extreme Masters w Katowicach – w bardzo wyrównanym pojedynku z SK Gaming postanowił wziąć sprawy we własne ręce i przeteleportować się do wrogiej bazy. Dzięki genialnym umiejętnościom mechanicznym, pośród wrzawy na trybunach i skamieniałych twarzy kolegów z drużyny, udało mu się wymanewrować dwójkę rywali i zakończyć spotkanie niszcząc wrogi Nexus z mniej niż 100. punktami zdrowia. Zagranie to stało się najbardziej rozpoznawalnym momentem w dziejach League of Legends, a do dziś, trick o nazwie „xPeke” często zastępuje pojęcie zwykłego backdooru – szczególnie, gdy ten dotyczy Kassadina.

Nagranie z tego wydarzenia (akcja zaczyna się w 2:15)


Nie są to oczywiście wszystkie warte uwagi zagrania, które mieliśmy okazję zobaczyć na dużej scenie. Ich kolejność również mogłaby być poddana modyfikacji, a niektóre pozycje mogłyby być wymienione za inne – i tu rodzi się pytanie. Co Wy byście wytypowali? Jaka pamiętna chwila Waszym zdaniem powinna się tutaj znaleźć? Piszcie!

Artykuły premium


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.